Nie. Siedziała w aucie pół godz. I czekała aż z imprezy wyjdę. A jak wsiadłem do auta to jej tak powiedziałem🤷
Bo my biedne łódzkie. To i na 0 się matkę ziemię przewraca, żeby odleżyn nie miała.
A ja poszedłem do kościoła, spotkałem kolegę z technikum. O gadaliśmy znajomych co u kogo z kim i po co. Po tem obiad i wyjazd z rodziną na rowerach do siostry i szwagra na kawę i ciasto.