Tam poszła duża część niewypałów z zuromina jak Sierpc przejol bo tam tylko białe było i kierowca legalnie mówi żeby na następny odbiór w słoiczku przygotować bo klasy będą. Jakie mleko taka cena .
Albo on od kogoś pożyczył i takiego syfu narobił, a tamten powiedział że ma to wyczyścić i go nic nie interesuje jak to zrobi , a ten niema pojęcia co i jak.
A to to już zależy od usterki, no chyba że się całą spaliła, tak jak wcześniej pisałem w fedzie wszystkie naprawy są drogę. A u korbanka to już wogule odlot.
No jak ty opierasz swoją wiedzę o tego jednego serwisanta to szkoda gadać, bo człowiek się reklamuje i zdziera z ludzi jak tylko może.
Niedawno rozmawiałem panem z agrolmetu ( szefem) I awasnie mówił że vario jest tańsze w naprawie .
Bo tak jest ze porównując koszt remontu samochodu do kosztu remontu ciągnika to samochód to wychodzi tanio , a ty tu wyskoczyłeś że naprawa bemki u twojego kolegi to taki wielki koszt ,jak kos kupuje samochód i mało patrzy na jego stan tylko patrzy na znaczek na masce to mnie to nie obchodzi bo mowa była że kupić używany ciągnik w idealnym stanie nie jest łatwo.
Ale w pierwszym poście napisałeś jak i co po kolei będziesz robił a pomysł masz dobry to znaczy że wiesz jak to zrobić więc tak trzeba zrobić nie pytać o tak banalne sprawy.
I jak najbardziej tylko ChiquitaB pisał o ciągniku i na ten temat mu próbowałem co nieco odpowiedzieć, a ten Krzychu coś tak zaczął o problemach z bemka i to jemu próbowałem dać do zrozumienia ze nie o to tu chodzi. Takze Pedro zluzuj.
Tyle wnosi ten komentarz ile wnosi twój temat , bo z takiej głupoty robić halo i aż temat zakładać to sam się narzuca by coś od parady napisać , albo jaki problem taka odpowiedź.
Vario wbrew opiniom wychodzi taniej w naprawie niż skrzynie np poweshft.
Krzychu ; tylko ciągnik służy do pracy i on na siebie zarabia , w przeciwieństwie do tego twojego PMW co jest po to by się pokazać poszpanować.
To w samochodzie wymieniasz całą skrzynie i masz I taniej i szybko , a w ciągniku tak się niestety nie da .
Nie ja zacząłem porównywać używany samochód z używanym ciągnikiem to zbyt duża różnica.
Samochód to mały pikuś bo go za kilka stówek naprawi , a ciągnik jak ci nawali to napewno wtedy jak najwięcej roboty a i naprawa to może już w kilkunastu tysiącach się zamknąć i niema tyłu mechaników i warsztatów jak to się ma z samochodami.
Alfa nie km, a KM .
Tak jak piszesz ze gliny i górki to moc ok 200KM byłaby najlepszym wyborem , ale kupować taki ciągnik używany to już loteria , ja tam bym się skłaniał ku nowemu tymbardzie że coraz więcej firm oferuję kredyt 0%.