wg mnie żaden kultywator nie zastąpi orki w walce z chwastami.Albo orka, albo duże nakłady na śor ,które podobno nie zawsze działają ,a poza tym często ograniczają wzrost łubinu.Ja sieję łubin w ekologii to i tak zakaz stosowania chemii,ale znajomy sieje w konwencji i stwierdził,że pomimo braku oprysków lepiej mu plonował ten nie odchwaszczany. U mnie najczęściej po żniwach idzie talerzówka, potem w listopadzie orka i początkiem kwietnia siew łubinu.Odchwaszczanie tylko mechaniczne ,chwastownikiem.Odmiana wysoka Tango. Ok 240 kg/ha.Plon ok 2t.