Mam 2 stodoly przerobione na magazyny.
24x12 i 24x10. Jedna uzytkowana juz 10 lat, druga 5.
Dzwi wiazdowe z jednego szczytu. Na sciany sypie 2,5m. Na srodku ile tylko ladowarka podniesie. Na scianach podczas zaladunku zapieram lycha i bez problemow.
Sciana pustak pojedynczy co 4m wzmocnienie z cegly bylo.
Nawiercilem sciany pod katem. Zabilem druty w sciane, posadzkę. Do tego wzdluz co 60cm drut przywiazany wiazalkowym. Zaszalowalem i zalalem na 2.2m betonem ok 15 cm. Pozniej na stara posadzke zalalem 15cm nowej posadzki. Starej nie zrywalem bo byla w miare i chcialem podniesc budynek zeby nie miec problemow z woda. Pod posadzke poszla folja. Po kilku miesiacach wymalowalem izolbetem sciane i laczenie z posadzka.
Straty sa zerowe. Szybkosc wyladunku i zaladunku najlepsza i najlatwiejsza.
Sasiad zrobil podobnie. Tylko ma mniejsze ilosci zboza i zsmiast robic wjazd od szczytu zostawil srodkowy wjazd i sypie jedeno zboze na lewo drugie na prawo i podgarnia turem.