Czyli mieszanka motylkowych z trawami tj. lucerna 60%, koniczyna czerwona 10%, kupkówka 10%, kostrzewa trzcinowa 10%, życica wielokwiatowa 10% (jako osłona na gotowo). Po kilku latach doświadczeń w tym stylu, uważam to za optymalne rozwiązanie. Świetna opcja zarówno w plonowaniu (w tym głównie na mozaikach jak u mnie) jak i jakości/strukturze paszy. Lekkie ryzyko na dopłatę ;) Co sądzicie?