Jak nie masz warunków to się bierze usługę.
Co do ścieżek to chyba słabo przerabiałeś, kosi obok a ścieżki zostawia. Za jakiś czas gotowe do zbioru i bez glifosatu którym się nie pryska.
W pjonier?
U mnie dalej mocno kwitnie właśnie tak jak mówisz tylko ze to nie jest drugi raz bo nie było momentu żeby widać było że przekwita i raczej to nie przez mróz bo prawie łuszczyna w łuszczyne jest a jestem z północnego wschodu.