Tak samo mogą powiedzieć że łodygi w rzepaku popękane od chowacza.
U mnie raz wymarzło odkąd ja pamiętam, ale wymaka od nadmiaru wilgoci i czasami za samo to zwraca się już ubezpieczenie.
Zapłacą, przecież dostałem za pszenicę w tamtym roku i 2 lata temu za żyto.
Mi też nie, ale zboża tak.
W tym roku dostałem za rzepak 2 działki 100%, obok rzeki po deszczach pod wodą, przed żniwami zrobił się biały od nadmiaru wilgoci.
Ty nie, twoi znajomi może tez nie, ale tak jak jahoo pisze zachód też korzysta, ale przecież nikt się nie przyzna. Duże gosp czy spółdzielnie to mają po mauserze chloropyrifosu.
Skoro zamknięcie to dlaczego wspominają u ojca w wniosku ze od niniejszej decyzji przysługuje odwołanie? Złożyć nic nie szkodzi.
Tak samo jak mówili nie składać wniosków po dopłaty do pszenicy, nawozów itp bo i tak nie dadzą.
W tym okresie tj za przezimowania dostaniesz raczej za ubytki w obsadzie ewentualne bo szkody w liściach już odbuduje. Rzepak żyje? Żyje. Tak to wygląda. Potem, w kolejnych fazach już za uszkodzenia na roślinie sa %.
Nie możecie mu odpowiedzieć normalnie ze jak przyjedzie likwidator to już odbuduje rozete rzepak??
Tak wogole to jak rzepaczek nie powschodzi na jesień, na wiosnę przyjeżdża likwidator i wypłaca za brak obsady albo likwidacja? Niby taka rzecz nie powinna mieć miejsca a jednak 😅
A co miał nie brać skoro miał możliwość? Też bierzesz nawóz tańszy z importu jeśli masz możliwość.
Problemem sa ludzie rządzący którzy pozwalają na to ze przechodzi przez granice.