Dwa czynniki do nie obniżania cen nawozu, wiedzą ile rolnicy mają kasy na kontach i do tego chłopki mają pełne magazyny towaru ,więc potencjał jest ,wezmą nas na przetrzymanie wcale nie długie i tyle .
Szacunek dla ciebie ,że nie owijasz tylko piszesz jak jest, z rzepakiem jeszcze nic nie stracone ,ja zawsze sprzedaje na wiosnę i nigdy nie było taniej jak w żniwa.
Tylko firmy nie kupują gazu co dzień, tylko w kontraktach terminowych lub umowach i jeśli gaz jest teraz tańszy to cena nawozu powinna spaść ,ale nie od razu. Jeśli faktycznie notowania się utrzymają to nie prędzej kwiecień liczył bym na konkretniejsze obniżki.
Za miesiąc wyjadę z kizerytem ,tak więc za dużo czasu nie zostanie ,saletra bym chciał koło 15 lutego i wiedzą że chłopki i tak muszą coś kupić chociaż na pierwszy rzut.
Czyli będzie odwrotnie i inflacja jeszcze skoczy.Wczoraj odwiedziłem dilera Sthila to ceny od 50 do 200 zł w górę od 1 stycznia.Podwyzka płacy minimalnej ,większy ZUS i wzrost kosztów, to wszystko działa plonotwórczo na inflację.Więcej kasy na rynku niczego dobrego nie wróży.