Witam, doradźcie jakim ciągnikiem się zainteresować. Gospodarstwo 60ha, produkcja roślinna (zboża, rzepak, kukurydza) oraz zwierzęca (opasy 50 szt). Ciągnik nowy na modernizację z ładowaczem. Zastąpić ma 10-letniego Belarusa 820. Belarus u mnie ładowacza nie ma, ponieważ mam go na zetorze, który zostaje. Ruski zaś pójdzie do sprzedaży. Belarus służył do rozsiewacza nawozu Rauch MDS 901, opryskiwacza na kołach 3500l, transportu, lekkich prac polowych, prasy. Nowy ciągnik musi radzić sobie z tymi maszynami oraz posiadać pneumatykę do przyczep. Ważne jest również, by mocą nie był słabszy od ruskiego, w którym to pomimo licznych wad, na moc nigdy nie narzekałem. Do najcięższych prac w gospodarstwie jest stary, poczciwy John deere i na razie tak pozostanie. Oczywiście ważna jest również cena, bo pomimo zwrotu połowy kosztu przez Agencję, druga połowę trzeba wyłożyć z kieszeni. Najbardziej podoba mi się John deere 5090M ale cena zdecydowanie przerasta moje możliwości. Interesują mnie zatem ciągniki z najniższej półki cenowej. Belarusa może pominę, następny wydaje mi się być Zetor Major. Proszę o opinię użytkowników, co myślicie o tym ciągniku. Dalej pojawiają się 3 ciągniki, które moim zdaniem są bliźniakami. Mianowicie NH T4.85, Case IH Farmall 85a oraz Steyr Kompakt 4085. Spośród nich podobają mi się wszystkie więc cena raczej grałaby tu główną rolę. Bardzo proszę o porady w mojej sprawie.