Kiedyś zahaczyłem sąsiadowi płot talerzówką, urwałem 2 "przesła" siatki i zgiąłem 1 słupek.
Sąsiad budowlaniec, więc od razu poszedłem. Przepraszam: stało się, to ja. Proszę sobie naprawić i wystawić na mnie rachunek. Zgodził się.
Za dwa tygodnie info - 700 zł do zapłaty Trochę mnie to zszokowało, ale był nawet nowy fundament wylany.
Kolega postawił 2 pracowników do czyszczenia ziarna. W magazynie miał 2 hałdy, przedzielone nawozem.
Kazał ładować z jednej strony.
Posiał i patrzy coś nie gra.
Jak się okazało jeden ładował z prawej hałdy, drugi z lewej
ja mam średnią 5.6 z czego polowa to jazda po mieście (wrocław), jak się zapuszczę na wies, czy gdzies dalej w trase to spada do 4.5-4.7l, średnio jeżdżę +30 ponad ograniczenie, żeby prawka nie zabrali i żeby mandat bardzo nie bolał.
to dostawa 1000l, więc taki mini hurt ale dostawa wliczona w cenę, przecież cysterna i pracownik nie są na powietrze.
Tu tylko ojciec otwiera bramę i przybija pieczątkę po dostawie
Mam ten sam problem.
Bardzo mądry człowiek zasugerował mi skosić pszenice, poczekać dwa tygodnie dać glifo z czymś (2,4d lub mcpa). Poczekać 2 tygodnie i posiać rzepak.
Jesienią w rzepaku chlopryralid na małe rośliny ostu i powinno być sprzątnięte.
Taki mam plan na ten sezon, za rok mogę dać znać czy się udało.