Dalej nie wierzę ze rocznie poświęcasz tylko 700h pracy na 600 tuczników stojących cały czas w tuczu. Liczysz tylko takie zwykłe obchody.
Wybieranie obornika policzyłeś, obsługe weteryjną policzyłeś? wstawienie policzyłeś, sprzedaż policzyłeś? Czy na to czas nie idzie tylko na obchód i śrutowanie? Tak zrozumiałem twój wpis, ze tylko obchód i przygotowanie paszy. Dla 600szt tylko godzinę dziennie przygotowujesz paszę? dla mnie to abstrakcyjne wielkości, no ale jak mówie ja tylko widziałem jak ojciec prowadził hodowle gdzie miał 300 sztuk na raz, czyli ok 600 tuczników rocznie.