Ja tam doje o 5 i 16.30 jak trzeba to się pojdzie pół godziny w tą czy w tą i krowy przed halą nie czekaja nawet jak się o godzine noga pośliznie. Są takie co jak dojarke usłysza to już zaworek im popuszcza
U mnie na testy już we wrześniu mial być paszowoz ale ciągle sie przesowalo, przeważnie ktoś wzial na testy i już został paszowoz u niego. EM mial być na testy a tylko duzo gadania i nic więcej