Ze tak powiem podzielę się swoim spostrzeżeniem i ciekawa historia. Mieliśmy kiedyś psa i jak to pies chodził sobie przy budzie. Dostał codziennie michę pełna karmy oraz do drugiej miski chleb z mlekiem. ciągle byk jednak problem , że strasznie chudł normalnie skóra i kości . Był weterynarz i nic nie stwierdził i pewnie by nasz burek zdechł gdyby pewnego razu Ojciec nie zauważył wieczorowa pora co się dzieje koło budy . A mianowicie banda szczurów wyciągała bochenek chleba z miski a kilka inny denerwowało psa latając w około i w ten sposób odciągali jego uwagę a sami zaciągali chleb poza jego rewir. Po tej akcji zabraliśmy psa ale dalej dawaliśmy chleb w to miejsce po kilku dniach do drugiego garka zaczęliśmy sypać trutkę w ciągu tygodnia dziennie schodziło jedno opakowanie ! Od tego czasu co jakiś czas wykładamy trutkę i nie widać aby dalej był problem ze szczurami .