Ogólnie jako rolnicy mamy przejebane i niemal każdy produkt jaki produkujemy jest wyceniany przez odbiorcę. Taki czy inny zakład coś wyprodukuje ma koszta x doliczy 10-20% marzy i cena końcowa to Y. Jakoś nie widzę aby jakikolwiek zakład sprzedawał ponizej kosztów. Rolnik ma produkować i już czy będzie się kalkulowało czy nie. A przy branży zwierzęcej , ponowne uruchomienie produkcji nie jest takie proste, a wręcz nie możliwe.
Co do premii świątecznych dla pracowników osm , kierowca się "żalił" że pracuje od 15lat i pierwszy raz w tym roku brak premii świątecznej . Jakby nie patrzeć jedziemy na wózku. Nie będzie produkcji mleka nie będzie punktów do odbioru to i nie będzie potrzeby kierowca pracownik produkcji itd. ale fakt faktem za najniższą tam nikt nie pracuje .