Widzisz świat ze swojej perspektywy 3 kanistrów rocznie. Mówisz nie ma nic do rzeczy? Jasne że ma - zmonopolizowanie rynku , obarczenie dodatkowymi wymaganiami oczywiście podniesie cenę. Nikt nie będzie robił więcej za mniej. Mój dostawca nie woził poniżej 1000L - teraz cena, nazwijmy to hurtowa (z reguły od 15 do 20 groszy taniej niż na pobliskiej stacji) zaczyna się od 5000L.
A jak nie pasi to można z bańkami na stację się bujać - dodam ,że w promieniu 15 km od miejscowości gdzie mam gospodarstwo są 4 stacje paliw . 3 jego i 1 na której ryzyko jest , powiedzmy duże.
To ,że dla małych odbiorców ceny wzrosną to pewne. 10 groszy na 1000L to już 100zł. A co to jest 1000L - 20 hektarowe gospodarstwo jak nic przepala kilka tysięcy rocznie.
I napisze teraz coś co pewnie wielu się nie spodoba - I BARDZO DOBRZE.
Jestem przeciwnikiem piss i ich pomysłów ale bardzo podoba mi się ich plan zlikwidowania "działkowiczów". Powoli ale skutecznie.
Drugą sprawą jest że dzięki ich ustawie rolnej można kupić bardzo ciekawe działki praktycznie za bezcen - przed świętami sfinalizowałem 14 ha piasków po 12 tyś hektar. Niech sobie leżą , dopłaty niech wpływają a jak się zmienią zasady obrotu ziemią to cena będzie kosmiczna bo kolejka chętnych do zakupu już jest - piękne Roztocze . I wystarczyło ,że mój kuzyn ma 3 hektary ziemii w tej gminie, której na dodatek nigdy na oczy nie widział.
Wracając do paliwa -