Witam,
Od prawie 4 lat stosujemy inną piastę z grubszą obudową pozwalającą na dokładniejsze wytoczenie pod łożyska, uszczelnieniem kasetowym zamiast simmeringów. Piasta sprawuje się nam bardzo dobrze, zmiany właśnie odpowiedzią na uwagi klientów, które bierzemy do serca. Tamte piasty nie były wystarczająco dobre, nie ukrywam tego, dlatego je zmieniliśmy. Na Bednarach nasze talerzówki miały akurat bezobsługowe piasty bezpośrednio z PBF, czyli dawny FŁT Kraśnik, czterootworowe. ze standardowa średnicą podziałową 98mm - takie same piasty miało kilka innych większych firm, a piasty o takim rozstawie miały maszyny niemal wszystkich firm (SKF, a w większości odpowiedniki SKF), które nie stosują żeliwnych obudów do piast (te polskie odlewnie żeliwa produkują właśnie na 6 otworów).
Główne grzechy naszych maszyn sprzed kilku lat to właśnie piasty, słabe malowanie i ekrany boczne - te rzeczy w ostatnim czasie zmieniliśmy (nowa piasta nasza, możliwość zamontowania piasty PBF lub SKF, teraz maszyny śrutujemy i malujemy proszkowo, wprowadziliśmy nowe ekrany). Zmiany uległy też konstrukcje, które teraz opierają się na blachach i profilach prostokątnych.
Trochę jeszcze będziemy pokutować za dawne czasy jeśli chodzi o piasty ale klienci doceniają zmiany i w tym roku mamy bardzo dobry sezon, szczególnie biorąc pod uwagę to, że maszyny sprzedajemy zdecydowanej większości przez polecenie.
Pozdrawiam
Tomasz Batyra
W kwestii wałów, mamy pełną gamę do wyboru, a wielu naszych klientów nie wyobraża sobie teraz innego wału pod siew niż własnie nasz gumowy croskill, co nie znaczy, że jest idealny w każdych warunkach i na wszystkich glebach, i będzie pasował każdemu. Natomiast, przy zakupie wału gumowego, pół czy po roku od zakupu (tak aby przetestować do w różnych warunkach), dajemy możliwość wymiany na inny i ewentualny zwrot różnicy w cenie jeśli wymiana ma być na tańszy wał. Takie prośby mamy ekstremalnie rzadko a sprzedajemy ich rocznie kilkadziesiąt do talerzówek i agregatów uprawowo-siewnych.
Pozdrawiam
TB