A ja w całej tej dyskusji popieram tego kolegę, po pierwsze grunty w naszej okolicy to nic ciekawego mozaiki od 3 do 6 na jednym polu, a i częściej 5 klasa na całości. Rozdrobnienie duże bo od 0.5 do 4 ha w maksie czasem dycha ale to duża rzadkości.
Poważnych gospodarzy w rozumieniu dzisiejszych czasów 9 sztuk. Z czego 3 ma bydło i obornik. Reszta leci na chemiku i jeszcze zbiera słomę 😆 plon każdy wie jaki.
U nas 30 ha z dzierzawaki. 2 traktory kombajn spory park maszyn chodzi się jeszcze dorywczo na koparkę do pracy.
I jak słyszę ze konkurencja wzięła 30 ha bez dopłat, głównie 6 i 6z trochę 5 jebie to mtz w kredycie we dwóch od rana do świtu po nocy jeszcze w niedzielę i wszystkie święta, a w dni wolne od pracy parobczej idzie do pracy żeby pokryć krechę za czesci
To pytam tylko po co to ? żeby ścigać się z kuzynem, bo on ma 120 a oni będą mieli 150 to się pytam jaki sens? No jaki?
Bo rozumiem 2 z tych 3 co mają bydło pasza, obornik mleko, Żywiec całkiem inna kalkulacja jakoś to można pokryć. Ale reszta wtf ?
Pola obrobione bez nawozu oprysk po lepkach razowa i cheja.
No i cała wies powie, to są gospodarze jak należy a między sobą się śmieją ze walem do góry leza i biorą kasę, a idiota zapierdziela z pierwszej ręki wiem to akurat bo w pracy sie nie chwalę ze obrabiam a po wsiach się pracuje, tak jak dzierżawiący ryja z tych obrabiających bez dopłat to szok.
Ostatnio robiliśmy na jakiejś wsi wacet wprosto powiedzial. Dal 25 ha 4, 5 i 6 klasa doplaty jego, bez podatku chodzi na etet zarobi 30 I mówi "juz trzech się przejechało, a ja dalej jak miałem 50 tys tam mam"
I dlatego ja to widzę tak idzie jeden i drugi na etat i " wie Pan co Panie XYV w swojej firmie pan płaci 4000 tys na rękę, ale ja dziekuj, że Pan dal mi pracę, całuję po nogach i jajkach a na dodatek oddam Panu 2000 tysiące , żeby Pan nie przyjął sąsiada 😆
lubię bardzo ziemie żeby nie było namiasta wolności i tak jak by własną firma ale ceną poniżania się...