Otóż moim zdaniem, a podparte jest ono praktyką, wczesny siew fasoli nie jest niczym dobrym. W ubiegłym roku pierwsze pole obsiane jaśkiem u nas na wiosce było już 9 kwietnia, my posieliśmy bodajże 8 mają jak już temp gleby była odpowiednia. I cóż się działo? A to, że od 3.00 nad ranem na wiosce aż huczało od ciągników z opryskiwaczami, bo przyszły przymrozki na początku maja. Uwierzcie, ze swoją fasolę wycinaliśmy dwa dni po tej sianej najwcześniej, która w międzyczasie była pryskana kilkukrotnie od chwastów, bo na początku nie rosła gdyż było zimno, a dla chwastów to nie przeszkadzało, potem odżywkami, itp rzeczami, aby pobudzić ją do szybszego i lepszego wzrostu. Wczesny siew przy takiej pogodzie jak jest teraz nie ma sensu, bo będzie leżeć w mokrej, zimnej ziemi i zaraz zacznie się problem z chwastami czyli moim zdaniem w tej sytuacji pośpiech nie jest wskazany 😁, dodam jeszcze, że ten gość, który posiał w ubiegłym roku tak wcześnie w tym roku się już nie wyrywa i czeka na cieplejsze dni. Może lepiej patrzeć na pogodę, a nie na sąsiada, że już posiał 😂