Ładowacz czołowy jest to tylko dodatek do ciągnika. Gdybym był na twoim miejscu to nie zastanawiał bym który ładowacz z najwyższej pułki cenowej wybrać tylko wziął bym ładowarkę która jest sprzętem do ładowania a nie tylko dodatkiem do ciągnika. U znajomego widziałem Valtrę n101 która była po 6 latach ciężkiej pracy z ładowaczem quicke q56 i była po prostu zmasakrowana miała pogiętą maskę, ułamany kawałek błotnika z tyłu widać było że z siłowników cieknie olej z rozdzielacza też na bloku był kurz zmieszany z olejem o gr 0,5 mm. Jak spawali coś przy tym turze to jeden musiał stać z gaśnicą żeby się nic nie zapaliło. Od 50 tys można kupić używaną dobrą ładowarkę teleskopową choć może być też przegubowa, koszty eksploatacji co prawda trochę większe ale za to jakie możliwości, wytrzymałość i wydajność. Moim zdaniem powinieneś o tym pomyśleć szczególnie jeśli posiadasz duże gospodarstwo ale to jest tylko moje zdanie jako zwolennika ładowarek, rób jak uważasz.