No to w moim przypadku na te 300-320 bel trawy i drugie tyle słomy zakupiłem prasoowijarke. Może przerost jak to mówisz, ale chciałem maszynę wydajną i niezbyt starą, to już nie te czasy, żeby się delektować robotą. A od ubiegłego roku coraz mniej robi, bo jednak pryzmy są dużo lepszym rozwiązaniem
No ale Ty w sumie robisz ponad 300 bel a to już dużo więcej niż 120, przy takiej ilości też bym kupił prasowijarkę.
Jeśli ktoś robi max 200 bel lub jak ja robiłem 120 rocznie to samozaładowcza tym bardziej prasoowijarka to chyba przerost formy nad treścią. A to bardzo dobry pomysł.
W tym roku miałem sytuację z brakiem prądu, w piecu dość dużo drzewa, temp. 70 a tu niema prądu i woda zaczęła się gotować. Też myślę nad takim urządzeniem.
U mnie na wiosce krowy chodziły poboczem i też nie pasowało. Najlepiej żeby chodziły środkiem jezdni bo większość chce mieć ładne pobocze. A co najciekawsze po drugiej stronie jezdni jest chodnik . Dodam jeszcze ciekawą historię. Na obrzeżach miasta mieszka rolnik od kilku pokoleń i po sąsiedzku zaczęli się budować mieszczuchy, poszli do burmistrza że im gn..j śmierdzi, a burmistrz zapytał kto był tam pierwszy? I już był spokój.