Wypasc nie wypadla ale troche kiepska. U mnie Akteur wypadl tylko na 1 ha. Reszta mimo, ze sponiewieralo ja mocno to ( do -20 przez kilka dni + wiatr i brak okrywy snieznej) wyszla na swoje. Biorac pod uwage 2 w skali mrozoodpornosci i to jak wygladala, przesiewanie wydawalo sie co raz bardziej prawdopodobne a jednak dzisiaj wyglada calkiem niezle. A Bamberka mimo wszystko ma wyzsza mrozoodpornosc i ta co u nas w okolicy widzialem jak tylko ruszyla wegetacja szybko sie zazielenila i to bez zadnego zasilania N.
No u nas lato i jesien byla bardzo sucha, zima praktycznie bezsniezna, za to teraz daje az za duzo... Pewnie druga polowa roku bedzie sucha jak nie raz bywalo. Nie ma sprawiedliwego podzialu i nic nie poradzimy- trzeba czekac na zmiane i tyle. Ale mimo wszystko u nas nawet w dobrym roku takie plony nie sa realne. Zycze deszczu i duzego plonu. Pozdrawiam
Gdzie takie sucho jest? na Podkarpaciu to juz by moglo przestac padac- odkad wiosna nastala to prawie ciagle pada. Septorioza zdarzyla juz zaatakowac a i maczniak miejscami sie pokazal... Z daleka wyglada dobrze jak by jej nic nie brakowalo
Na naszych terenach gdzie wapno ziemia ostatni raz widziala ze 30 lat temu a pH siega nawet 3,5 zeby cokolwiek uroslo bez wapnowania to trudna sprawa. Jak chodzi o plon to rewelacji nie ma- sklada sie na to wiele czynnikow ale ostatnie 2 lata byly podobne i srednio wychodzil ok 3t/ ha. Zadnych "cudow" z nim nie robilem wiec mysle, ze i tak bylo ok- co bedzie w tym roku zobaczymy. Co do sprzedazy to oprocz ceny nie bylo na co narzekac ale 90% poszlo do Malopolskiego- tutaj to praktycznie zainteresowanie zerowe.
Powiem tak- w tym roku na sprzedaz sie nie nastawilem ale z ewentualna nadwyzka problemu nie bedzie. Jak chodzi o male ilosci to kwestia znalezienia odbiorcy/ow a tutaj na miejscu to nie ma wielu gospodarstw, ktore kupuja pasze.
Moze i tak ale z lejem to trudny temat wiadomo, nawet jak sie kombinuje to czasami efekt nie jest zadowalajacy- dobrze, ze jest ale trzeba go wymienic jak tylko nadarzy sie okazja. Kiedy go kupowalismy to wystarczal ale od tamtego czasu troche sie zmienilo... Co do fungicydu to narazie jeszcze nie bylo takiej potrzeby bo trzyma sie bardzo ladnie ale niedlugo trzeba bedzie chociazby prewencyjnie potraktowac bo pogoda nie rozpieszcza.
mokro bylo tylko w kilku miejscach- nowe pole i juz widac, gdzie drenaz do poprawy... poza tymi paroma wpadkami to nawet specjalnie slady nie zostawaly chociaz siane bylo bez przymrozkow. Tak, ze ogolnie akcja byla udana w tym roku chociaz gdybym nie wierzyl prognozom to mozna bylo conajmniej tydzien a nawet dwa wczesniej wjechac z azotem.
orki zimowej w 2014 to u siebie na glinach milo nie wspominam ale na tym terenie to szlo fajnie tyle ze z 2-3 tyg wczesniej bo w grudniu to juz wygladalo podobnie...
Pracujemy tak jednym jak i drugim ale jakiegos drastycznego spadku mocy w perkinsie nie odczuwam.Powiem wiecej- wole c360 3P z wielu wzgledow. To co ciagam c360 pracuje tez z c360 3P. Zauwazylem za to, ze ma lepszy uciag od MF 255. Jak dla mnie kwestia indywidualna- kazdy lubi cos innego.
pewnie tak i gdybym planowal dozywotnio wykonywac najciezsze prace 3P to tak bym zrobil. Narazie w plug do 3p nie bede inwestowal bo choc sa lepsze to ten zly tez nie jest . A jak sie nic nie zmieni to pewnie kiedys i plug jakis fajniejszy do perkinsa sie znajdzie.
jak na ta ziemie bylo prawie idealnie. Glina taka juz jest Tutaj na mokro nie zrobisz nic a na sucho jak zaorzesz to potem tylko walec drogowy zostaje i kruszenie bryl...Ale pole mimo niskiego pH nie jest najgorsze.
no bo to byla w zasadzie glebsza podorywka. Dal by sobie rade i drugie tyle ale to i tak bedzie ugorowane, na wiosne sie porozrywa skiby a pozniej sie glifosatem dokonczy dziela i na jesien bedzie jak znalazl. Ktos zapyta po co ten pospiech?- a no pogoda byla ladna i nie bylo nic do roboty a, ze 3P po malym remoncie to trzeba bylo wykorzystac okazje bo po co czekac do wiosny
U nas nie bylo czasu myslec - zaraz po zbiorze trzeba bylo sie streszczac to jeszcze sie udalo w jednym miejscu lepiej w innym gorzej. Jak postalo dluzej nie bylo po co jechac...
Skoro 3P daje rade to MF 255 czemu by mial nie dac?! Tylko wiadomo nie z nowymi zebami na pelnej glebokosci bo to wtedy nie ten przedzial mocy ale tak to mysle, ze spokojnie na 4L powinien smigac bo na 1H to moglby miec problemy.
poszlo by pewnie i te 30 cm ale pytanie po co?! Zalecenia cd. orki siewnej mowia o 12-15cm wiec jak dla mnie zbedna robota... Ale kazdy robi jak lubi i ma do tego swiete prawo
No widac widac. Klasa IIIb ale glina niesamowita. Zeby trafic z uprawa trzeba miec szczescie bo albo za sucho albo za mokro. U nas czasami gleboko poprostu nie ma sensu bo nie uprawisz potem. Zreszta orac na 30 cm nie widze potrzeby pod ozime. Lepiej uzyc glebosza na takiej glebokosci. A tak w ogole gdybym dysponowal wiekszym sprzetem to przynajmniej czesc gruntow bym prowadzil bezorkowo ale jest jak jest i nie narzekam
A jak trzeba to sie zrobi i gleboko : [galleryimg=608083]
kolego zwykla 60 jest wolniejsza od 3P. Startujac rowno na polu na 2 biegu c360 zostaje w tyle. 3 staram sie nie orac nawet jak idzie- kazdy ma swoje racje.