Pany, pytanie mam, bo dzisiaj mnie kolega zagiął, a nie miałem pojęcia co mu doradzić. Poznał kolega dziewczynę i nie wie co zrobić, do pracy swojej chodzi, na urlopy przyjeżdża do niego, ale nie chce pomagać jemu przy krowach i zrozumiałem, że nie podoba się to jego rodzicom, że siedzi. Na jakieś tam wypady czy randki zabiera ją, ale też że to nie pasuje jego rodzicom, bo ze nie siedzi z krowami (tak to zrozumiałem). I nie wie co zrobić, czy je**ąć wszystko i iść za dziewczyną czy starym kawalerem zostać. Znamy się jeszcze ze szkoły, ale za ciorta nie wiem co mu powiedzieć, na oczy jej nie widziałem, ale mówił że miła jest i rodzinna, tylko że od początku mówiła że nie chce przy krowach chodzić, tylko z ludźmi pracować czy jakoś tak, a widać że chłop zagubiony.