Jak czytam takie tematy że mały gospodarz to kupuje tańsze polskie zamiast zachodniego droższego. Ale przynajmniej w większości kupuje za swoje a nie za bankowe tak jak ci wielcy rolnicy co jeden przed drugim zaciągają coraz to większe kredyty byle mieć coś lepszego od sąsiada.
Ja też zastanawiam się nad rozsiewaczem i wybór padnie na strumyka albo landgrena. Na moje hektary wystarczy na lata jak teraz sieje lejkiem to i tak będzie wielki przeskok jakościowy.