Panowie wiem że każdy będzie gadał że się nie opłaca,ale chce zacząć z krowami mlecznymi.Pytanie brzmi jak tak na serio jest z tą opłacalnością, ile sztuk trzeba żeby się dało z tego wyżyć Aktualnie mam opasy 30szt i chodzę na noc do roboty jako kierowca ,ale już powoli organizm nie daje rady więc chciałbym zająć się tylko gospodarstwem. Łąki mam 25ha i 22 ornej z tym że nie mogę ich przesiewać bo to dzierżawy na gębe chcesz to koś i zabieraj siano ale przesiać nie dają. Mleczarnia która zbiera u nas w okolicy to osm Grodzisk Mazowiecki.Z budynkami jest gorzej bo jest obora z lat 60 i stodoła która mam przerobioną na opasy.Więc potrzebn będzie przeróbka na początek mogę wstawić tylko 10szt (ale od czegoś trzeba zaczać). Jeżeli by plany się powiódł to za jakiś czas postawił bym hale łukowa(albo coś w podobie) na krowy na 30szt.Jak wy to widzicie? Cel najważniejszy zrobić tak aby dało się normalnie z tego wyżyć i powoli rozwijać.