Właśnie oglądałem pole po deszczu, wypłukana struktura , ziemia gdzie poszło ok 6-8t mielonego dolomitu frakcja 0-4mm dokładnie 2 lata temu,
OTÓŻ wniosek następujący: nie ma kamyków 4mm - jak to by sie niektórym wydawało, natomiast są jasne/białe ziarenka wielkości piasku, grubego piasku i max. 2mm , które są średniomiękkie, tzn pod paznokciem nie rozgniatają sie ale próba "kamien o kamień" delikatnie sie kruszą. Co to znaczy? że ziemia dostaje stabilnie i sukcesywnie Ca/Mg z rozpuszczających sie okruchów i wiem że minimum 5lat mam z głowy . I preferuję właśnie taki sposób na stabilizacją Ph, oczywiście jesli jest glina to dodatkowo np. granulę żeby uderzyć i zrobić szybko Ph.
Poprzednie wapnowanie ok 8 lat temu też poszło ok 10t/ha mielonego ... tylko wtedy była cena coś koło 10zł/t
Po co jeździć co 2 lata z 2t/ha?