Dzisiaj dla sąsiada bizon się zapalił od akumulatorów. Zdążył zjechać do mnie na trawę i akumulatory jakoś wyrwał tylko ręce sobie poparzył żeby nie gasnica to by było po kombajnie. Kilka dni temu trzy wioski dalej lexion się spalił.
Tak mało miejsca to nie powiedzialbymi