-
Postów
9442 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez WitekRolnik
-
-
-
-
-
-
-
Ten certyfikat dodajemy do wniosku obszarowego jako załącznik niemerytoryczny, wchodząc w zakładkę dokumenty uzupełniające, następnie wybieramy zakładkę załączniki niemerytoryczne i wyszukujemy w spisie odnośnik "Z0314".
-
-
-
-
Siekiera Cellfast C2700
WitekRolnik skomentował(a) danielhaker grafika w Budynki i obejścia gospodarskie
Powiem Ci tak, nigdy nie wiesz jakiego człowieka spotkasz na swej życiowej drodze, poza tym uchodźcy uchodźcami ale szczerze mówiąc to tu nie potrzeba żadnych uchodźców aby jakaś tragedia się dokonała, ostatnie tragiczne wydarzenie z Sosnowca dokładnie pokazało jak ludzkość zmierza w złym kierunku i jak bardzo dzisiejsze społeczeństwo jest obojętne na krzywdę ludzką, żeby w tłumie ludzi skatować na śmierć człowieka i nikt nie zareagował lub też nie chciał z tym nic zrobić to mi się w głowie nie mieści... jeszcze do tego ten cały tiktok lub te walki w klatce i mamy młodych naśladowców złych czynów, którzy dla oglądalności, laików, popularności zrobią wszystko... także osobiście wolę mieć jako straszaka taki trzonek w bagażniku, lub też zapalniczkę w kieszeni mimo tego, że nie palę. -
Siekiera Cellfast C2700
WitekRolnik skomentował(a) danielhaker grafika w Budynki i obejścia gospodarskie
@danielhaker Gratki zakupu U mnie póki co to króluje fiskars x25 i jak na razie to jestem z niej bardzo zadowolony, choć za mojej kadencji w agromie siekier celfasta dość sporo się sprzedało. Teraz to przeważnie tylko dokumenty sprawdzają, trzeźwość i tyle tego ich sprawdzania, ale jak był covid, a później ta cała sytuacja z uchodźcami to mieszkając dość blisko granicy, jeżdżąc po części itp bywałem dość często kontrolowany przez policję lub straż graniczną i za każdym razem trzeba było pokazywać zawartość bagażnika, więc jak tylko widzieli trzonek od siekiery to od razu zaczęli wypytywać po co on tam jeździ, a ja zawsze mówiłem im, że prowadzę gospodarstwo rolne, a że w sezonie w samochodzie wiele rzeczy używanych w gospodarstwie się wala to zawsze ta bajerka się udawała Nie no masz rację, ale lepiej w razie W jak jest takie coś pod ręką niż jakby go nie było, jak to się mówi różni ludzie chodzą po tym świecie, a przezorny zawsze ubezpieczony. Dokładnie, w sądzie jest 50/50, albo wygrywasz albo przegrywasz, a jak już czterech niesie to już jest temat definitywnie pozamiatany -
Siekiera Cellfast C2700
WitekRolnik skomentował(a) danielhaker grafika w Budynki i obejścia gospodarskie
-
Mlekpol za maj, ilość 6053l Tł. 4.22 Bi. 3.22 Cena 2.10 brutto RR i od tego -2 gr na udział.
-
No po zdjęciu i plonie to taka susza nie straszna, bywa o wiele gorzej Od pewnego czasu deszcz pada dość punktowo i ten kto ma szczęście do deszczu to ma bardzo ładny plon, a u kogo deszcz nie chce często padać to niestety kosząc II pokos kosi się go ze łzami w oczach... no ale nikt nie mówił, że w życiu cały czas będzie pięknie i łatwo.
-
-
Ceny paliw 2024
WitekRolnik odpowiedział(a) na danielhaker temat w Ceny płodów rolnych i środków produkcji
Falko Białystok na dzień dzisiejszy przy 2000L B0 po 6.23 zł/l. -
Tak śmiechem żartem mówiąc to lata zgrabiania 7-ką trochę nauczyły cierpliwości, a wieloletnie prasowanie sipmą jeszcze bardziej uczy tej cierpliwości A tak już całkiem na serio to jestem dość gadatliwym człowieczkiem i jak już jakiś temat się u mnie wkręci to można dość długo o tym dyskutować żeby nie było to też w niektórych aspektach potrafię stracić tą anielską cierpliwość, bo jak to się mówi ileż już razy można tłumaczyć, a dalej jak grochem o ścianę to nawet i figurka z betonu wyszła by z siebie i stanęła by obok
-
A Ty myślisz, że nowe sprzęty to taki miód i się w nich nic nie psuje? Używane sprzęty to dość ciekawa alternatywa do drogich nowych maszyn, ale podczas kupna jakiejkolwiek używanej maszyny pierwszej lepszej okazji nie trzeba łapać bo wiadomo można się nieźle nadziać, ale po to są oczy by podczas oględzin wychwycić to i owo. Zauważ, że nie wszyscy wykorzystują maksymalnie i sprzedają, niektórzy sprzedają w dobrym stanie bo sprzęt jest za mały i po prostu wymiana na większy lub też wygaszanie produkcji i sprzęt jest wystawiony na sprzedaż, ile ludzi tyle różnych sytuacji, nie da się wszstkiego wrzucić do jednego worka bo to trochę niesprawiedliwe i dość krzywdzące. Też na sucho małą ilość robię, ale I pokos jest największy i chcąc nie chcąc trzeba go przetrząsnąć, a jak jest dość fajnie roztrzepane to i wtedy o wiele łatwiej idzie zgrabianie, kolejne pokosy to już różnie z tym bywa jak są upały to roztrząsanie pomijam bo od skoszenia do zwinięcia w bele zazwyczaj czasowo mieszczę się w jednej dobie więc nie ma sensu jeszcze bardziej przesuszać zielonki. Już to ja widzę jak w 7-ce nic się nie psuje, z gospodarką jestem związany nie od dziś więc takie bajki to można przedszkolakowi wciskać Podsumowując to co do tych różnych awarii w sprzęcie itp to bardzo dużo zależy od łącznika między kierownicą, a pedałem gazu, tyle w temacie.
-
Chłopie co Ty za przeproszeniem pierdzielisz, jakie 50 tyś, a co już używanych maszyn nie ma? muszą być koniecznie nowe? Zgrabiarkę karuzelową Samaszkę kupiłem za ok 10 tyś, przetrząsacz 4 karuzelowy JF Stoll jak dobrze pamiętam to kosztował mnie 5-6 tyś, i jak widać nie trzeba 50 tyś żeby pracować na wyższym poziomie, a dodatkowo powiem Ci, że do grabienia 7-ką już za żadne skarby świata to nie wrócę, teraz tak po czasie myślę, że zakup karuzeli był spóźniony o dobrych parę lat, no ale lepiej później niż wcale. I przede wszystkim podczas zgrabiania karuzelą grabie idą w zapomnienie, bo nie trzeba po niej nic poprawiać bo wszystko jest do czysta pograbione A co do przewracania 7-ką to też nie ma co porównywać jej pracy do efektu po przetrząsaczu karuzelowym bo to jest po prostu inna jakość roboty. Żeby nie było, że 7-ka to taka zła maszyna, owszem na bardzo małe areały to jest to dość fajna maszyna ale jak już jest trochę większy areał to sorry ale praca nią to już jest dość uciążliwa i nie oszukujmy się ale do tej zgrabiarki to trzeba mieć trochę cierpliwości. A co do autora fotki, to patrząc na to zdjęcie mogę powiedzieć tylko tyle, że wykonał naprawdę kawał solidnej roboty
-
Wiesz biorąc na logikę to trzeba było tak zrobić jak wyżej napisałem, bo teraz to już pozamiatane.
-
Edytowałem wpis bo sam się zakręciłem i źle odpisałem Tylko, że ekoschematy są do danego roku kalendarzowego, i po prostu trzeba było w poprzednim wniosku zaznaczyć ten ekoschemat że obornik będzie jesienią, bo jak teraz zaznaczysz jesień, to w tym roku musisz jesienią wywieźć obornik.
-
Ekoschematy są do danego roku więc obornik dany pod oziminy deklarowane w aktualnym wniosku trzeba było uwzględnić w ubiegłym roku.
-
