Skocz do zawartości

mich89

Members
  • Postów

    175
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez mich89

  1. Wydaje mi się że ludzie trochę powariowali. Teraz na 20ha ciągnik 150km musi być. Max 80KM. Tak jak pisałem wcześniej i zacytuję sam siebie: "A dla małych każda naprawa to duzy koszt i uszczuplenie portfela. Zgodzę się i pewnie zaraz ktoś to napisze że zachodnie się nie psują. Wszystko w porządku tylko kwestia czy przy zakupie nie trafi się na mine. A tu przy naprawie zaczynają się schody. Bo zetora czy ursusa naprawi się samemu za śmieszne pieniądze. A w przypadku zachodniego słowo "śmieszne pieniądze" nabiera całkiem innego znaczenia... a co jeżeli awarie mamy podczas sezonu żniw czy sianokosow? Wtedy czas ma ogromne znaczenie." Może osobiście nie boję się zachodnich marek. Tylko czy będzie stać mnie na ich naprawę?
  2. Właśnie mam bydło mleczne. A to też jest całkiem inaczej niż przy warzywach.
  3. Zgadza się on nie będzie przecież chodził na okrągło. 7745 jakoś rocznie u mnie przepracowuje ok 350mth i jakoś się wielce nie psuje a trochę lat już u mnie jest. Tak naprawdę dla małego rolnika w polskich realiach tylko zostaje ursus lub zetor. Jakbym miał 40ha bym się nie zastanawiał nawet nad tymi dwoma markami tylko bralbym zachodni. A dla małych każda naptawa to duzy koszt i uszczuplenie portfela. Zgodzę się i pewnie zaraz ktoś to napisze że zachodnie się nie psują. Wszystko w porządku tylko kwestia czy przy zakupie nie trafi się na mine. A tu przy naprawie zaczynają się schody. Bo zetora czy ursusa naprawi się samemu za śmieszne pieniądze. A w przypadku zachodniego słowo "śmieszne pieniądze" nabiera całkiem innego znaczenia... a co jeżeli awarie mamy podczas sezonu żniw czy sianokosow? Wtedy czas ma ogromne znaczenie.
  4. Ja wiem co piszecie i to rozumiem tylko czy mniejsze spalanie, fajny komfort, skrzynia biegów z rewersem daje nam ekonomię na małym gospodarstwie przy naprawie ciagnika za 8 tys zł np. za skrzynie biegów? Chyba nie... nie chciałbym postawić ciagnika na miesiąc w krzakach i sprzedać dwa byki bo się zepsuł...
  5. Obawiam się osobiście jednego. Nie ukrywajmy zachodni rolnik ile zarabia a ile my? Zastanawiam się bo jesteśmy w Polsce i nie ukrywam że ceny u nas do Zetora czy Ursusa sa śmieszne wiem że komfort w porównaniu do zachodnich to dwie inne bajki ale czy na mój areal warto się pakować w zachód?
  6. Nie ukrywam że zastanawiam się jeszcze nad jednym. Czy na razie nie zostać przy 7745 dokupić zamiast c330 5211 i poczekać z rok. Zobaczyć co będzie na rynku mlecznym i może wtedy zainwestować.
  7. I właśnie się tego obawiam... czyli tak jak w przypadku tego case. Co z tego że super ciągnik jak sprzęgło do niego 10tysi... za tyle to pół ciagnika Zetor naprawie a jak wiadomo kokosow teraz na wsi nie ma... zastanawiam się. Bo 7745 obrabiam obecnie wszystko mocy ciut brakuje bo ok 10KM C-330 głównie stoi. Może do 7745 dołożyć turbo? A za c330 kupic 5211? To wcale głupie by nie było albo kupic 8540 za 7745. Zglupialem teraz...
  8. Cyprian też tego nie rozumiem o co kaman?
  9. Ale tak jak pisałem wcześniej żadnej elektroniki. I nie wiem po co ktoś walkuje dalej ten temat. A co do wymiany oleju. W swoim aucie wymieniam co 10 tys km nie zależnie od czynników. Mój mechanik. Podziwia silnik bo po tym przebiegu jest czysciutki. Im częściej się zmienia tym lepiej. Co do 3080 znajomy takiego posiadania i mówi że zimą przy poniżej minus 5 nie idzie go odpalic zaś ma zetora 9145 którego chętnie by sprzedał ale sam się śmiał gdzie znalazłby ciągnik ktory odpali w kazdy mróz.
  10. Muszę przemyśleć, pojeździć i pooglądać różne. Niestety kilka co prawdę Ursusów 914 i Zetorów 8145 widziałem ale były to tak naprawdę rupcie za duże pieniądze. Ciągle zastanawiam się nad tą C-330 czy sprzedać ją kupić coś większego czy zostać przy dwóch ciagnikach czyli 7745 + coś większego.
  11. Myślałem właśnie o 8540 bo nie ukrywam że te ciagniczki są znacznie nowsze ale i drogie. Dodatkowo od znajomych słyszałem że wcale takie tanie w eksploatacji one już nie są. Ten Same Laser 100 mnie zainteresował. Co do elektroniki w ciagniku to ona jest dobra ale w aucie i to też nie każdym. Nie ukrywajmy ciągnik pracuje w błocie, wilgoci czy kwasach...
  12. Koledzy mam max 45 tys na wydanie a nie 100tys zł. zastanawiam się intensywnie nad ciągnikiem wiekszym niż 7745. Renault nie podoba mi się z jedną rzeczą. Wysokość. Elektroniki nie chcę... I nadal się zastanawiam nad C-330 co z nią zrobić czy w ogóle jej nie sprzedać a mieć dwa ciagniki.
  13. mich89

    Case Farmall A 95 Awarie

    Czytam i nie dowierzam w praktycznie nowym ciagniku takie awarie!? Dobrze że coś mnie powstrzymało od zakupu... Ja bym reklamował do bólu.
  14. Nie ukrywam że jestem przywiązany do marki zetor. 7745 tyle lat jest ze mną i może raz mnie zawiódł ale naprawa potrwała raptem jeden dzień. Przy zachodnim może być problem a tego się najbardziej obawiam. Nie wiem co zrobić z C-330. Czy go sprzedać czy zamienić na coś ciut wiekszego? Niestety mała moc czy mała ilość biegów powoduje że więcej stoi niż robi. Wiem że Zetorki więc palą czy komfort nie jest powalający ale za to odpłacają się tanią eksploatacją. Co do 8245 w porównaniu do 8145 mają bardzo fajnie kabiny. Przez które coś widać do tyłu.
  15. To ładnie Ci płacą, pozazdrościć tylko. Co do innych marek u sąsiadów są różne. Sporo renault, mfa, ursusa, zetora jakiś same czy df się też trafi.
  16. Przydałby się głównie do pługa czy agregatu uprawowo-siewnego oraz prasy bo w 7745 troszkę mocy brakuje (prasa to nh 644). Dodatkowo przedni napęd by się przydał np. do rozrzutnika w mokrzejszą porę. Kolego lukbold cena mleka zabija ostatnio miałem po 87gr/l więc z czego się tutaj cieszyć? Nie wiadomo co będzie za kilka lat. Co do zachodnich obawiam się kosztów części i ich dostępność na miejscu. Do zetora kupię praktycznie wszystko od ręki jak nie w jednym sklepie to w drugim. Co do mechaniki w zetorze zrobię wszystko sam.
  17. Pracować ze zgrabiarką, przetrzasarką, opryskiwaczem, rozsiewaczem, bronami czy podróży do lasu, typowe lekkie prace. Zastanawiam się czy jest sens inwestować jakoś w to gospodarstwo przy tych cenach:(
  18. Witam! Jestem nastawiony na produkcję mleczną (16 sztuk dojnych) i opasy (10 sztuk) . Posiadam 10ha ziemi i 6,5ha łąk. Ziemie mam różne klasy od 2 do 5. Dostałem dofinansowanie MR, miał być za te pieniądze kupiony ciągnik niestety jak poczytałem i podzwoniłem ile kosztują serwisy gwarancyjne + cena ciągnika to się załamałem i temat odpuściłem. Za te pieniądze kupiłem pług 4 skibowy, kosiarkę 1,85m, agregat uprawowo-siewny 2,5m na wałku strunowym + siewnik, ładowacz czołowy + osprzęt, zgrabiarkę karuzelową i rozsiewacz. Obecnie posiadam Zetora 7745 + ładowacz i Ursusa C-330. Chcę dokupić 3ci ciągnik, do wydania mam ok. 40/45tys zł. Zastanawiam się nad Zetorem 8245. Dużo czytałem i słyszałem o marce Renault ale poszukuję ciągnika z tanią eksploatacją a na tak naprawdę 17ha i awaria zachodniego to strzał w kolano. Chyba że się mylę. W Zetorze obawiam się niestety przestarzałej konstrukcji i trefnego wzmacniacza + skrzyni niezsynchronizowanej. Zastanawiałem się też nad 8540 ale cena wyższa + z tego co słyszałem cena części zbliżona do zachodnich. Ogólnie to tak C-330 mało do czego używam więcej stoi niż pracuje. Zastanawiałem się czy nie starczyły by mi dwa ciągniki czyli Zetor 7745 + coś większego albo za C-330 kupić powiedzmy MFa 255 który niestety nie posiada żadnego komfortu bo już troszeczkę miałem okazję takim popracować. Już wolałbym Zetora 5211 ale ceny ich są za wysokie. Co radzicie zrobić?
  19. mich89

    nowa kosiarka rotacyjna

    Ktora najlepsza 1.85m z hydraulika: TALEX, WIRAX czy KUZNIA? Ceny podobne.
  20. No właśnie żadnego papieru zarówno ze skarbówki jak i ZUS nie dostał że zawiesił działalność i dlatego żył w tym niedopatrzeniu. Rozchodzi mu się o to czy KRUS jakiś konsekwencji nie może z tego wyciągnąć spowodowanym tym niedopatrzeniem że firma była zawieszona a nie zamknięta. Chociaż formalnie nie zarejestrował by się w KRUS jako rolnik bo pewnie ZUS zaraz przesłał by do KRUSu pismo że nie może być ubezpieczony, bo ZUS ma wyższość od KRUSu...
  21. Skarbówka jest już przez kolegę ogarnięta nie było problemów. Gadałem z nim o ZUSie to Pani powiedziała mu że jak firma była zawieszona to nie jest zobowiązany do płacenia składek. Tym bardziej po zawieszeniu firmy pracował u pracodawcy... Formalnie nic nie wiedział że firma nie została zlikwidowana lecz gmina nawaliła źle mu mówiąc. Wczoraj się dowiedział że firma jest zawieszona. Cytat ze strony CEiDG: "W okresie zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej przedsiębiorca nie może wykonywać działalności gospodarczej (w zakresie zawieszonej formy prawnej wykonywanej działalności) i osiągać bieżących przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej." Co do ZUS i wg. CEiDG jest tak samo tylko tutaj lepiej i łatwiej napisane: http://www.gofin.pl/17,10,306,826,skladki-zus-w-czasie-zawieszenia-dzialalnosci.html W skrócie jak to z tą firmą w końcu było? Zlikwidowana na dobre została wczoraj. Formalnie wg. przepisów i mojej interpretacji to zawieszenie może być jeżeli nie odwiesi się takiej firmy to sama z automatu się skasuje po 24 miesiącach... Czyli formalnie i w skrócie kolega ubezpieczając się w KRUSie nie podlegał ubezpieczeniu w ZUSie ponieważ nie opłacał składek od dnia zawieszenia działalności. Od powiedzmy 1 lipca do 17 stycznia była zatrudniony u pracodawcy który opłacał składki. Dnia 18 stycznia zwolnił się z pracy za porozumieniem stron, a dnia 19 stycznia zarejestrował się jako rolnik w KRUSie.
  22. Przepraszam że post pod postem ale sprawa naprawdę pilna i jeżeli ktoś by mógł pomóc byłbym w imieniu kolegi wdzięczny
  23. Chcę przedstawić problem kolegi który sam nie wie co już robić. Z resztą sam bym pewnie osiwiał zacytuje jego post z forum prawnego: " Z racji przepisania gruntów rolnych od rodziców stałem się od 19 stycznia rolnikiem, zrezygnowałem z pracy i od tej daty ubezpieczyłem się jako rolnik w KRUSie. Wcześniej pracowałem na umowę o pracę, a jeszcze wcześniej od kwietnia 2012 roku prowadziłem własną działalność gospodarczą (była na ryczałcie) niestety która średnio prosperowała i zamknąłem ją (formalnie) 30.06.2014. Wczoraj pojechałem do Urzędu Skarbowego by jako rolnik przejść z ryczałtu na VAT. Ku mojemu zdziwieniu od miłej Pani z okienka dowiedziałem się że firmy nie mam całkowicie usuniętej lecz zawieszoną o czym nie wiedziałem bo wcześniej w Urzędzie gminy czyli tego 30 czerwca rozmawiałem z Panią o całkowitym zamknięciu firmy i dzięki temu będę musiał złożyć co prawda pusty PIT-28 za rok 2015. Nie sprawdzałem tego bo jak zamknięta to zamknięta. W między czasie tak jak pisalem wyżej pracowałem jako pracownik. A od daty 19.01.2015 ubezpieczyłem się w KRUSie. Czy będę miał z tego powodu jakieś konsekwencje? Wiem że nawet po zawieszeniu firmy ZUS dostał informację od CEiDG o tym że nie będę opłacał tzw. "firmowych" składek. Prosiłbym o odpowiedź co dalej robić?" Co facet ma robić bo wyszły za przeproszeniem jaja jak berety... Dodam tyle że był dzisiaj w ZUSie i oni formalnie problemu nie mają. Była zawieszona to nie musiał płacić składek ZUSowych tylko ZUS teraz od niego chce jakiegoś zaświadczenia z KRUSu nie mogłem akurat z nim długo rozmawiać ale chłopak jest załamany... A najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to czy ta firma w ogóle istniała czy też nie? W końcu zawieszenie działalności jak czytałem uniemożliwia jej prowadzenie i wykonywanie czynności z nią związanych. Czyli po co to zawieszenie w ogóle jest? Niech mi osobiście ktoś wyjaśni? Bo jak dla mnie to chore przepisy i chory kraj...
  24. Kurcze zaraz bedzie 4 tygodnie od kontroli a jutro mija 3 tygodnie od wyjasnienia malej roznicy w areale a kasy jak nie bylo tak nie ma Tak naprawde wg. zlozenia wniosku o platnosc i 60 dni termin mija 1go kwietnia... ogolnie juz sie niepokoje.
  25. Z tego co widze to 2.5m idzie kupic w znacznie lepszym stanie niz 3m. Fakt amazonke idzie dorwac za nawet 3 tysie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v