Mój syn w internacie miał podobnie, z tym, że dodatkowo na początek i koniec dnia był apel z modlitwą. Zajęcia trwały od 8 do 20 ale mieli okienka. Wiele lekcji odbywało się w składzie jeden nauczyciel i jeden uczeń. Przed niczym nie mógł się ukryć, bo w całej szkole i internacie było 40 uczniów i internat był na terenie szkoły, więc nie było żadnego problemu z kontrolą. Dodatkowo mieli też godziny sprzątania i poza własnymi pokojami mieli powydzielane do tego sprzątania części internatu, szkoły i terenu przyległego. Tam nie było sprzątaczek. Zupełnie inny dzieciak poszedł do szkoły a całkiem inny wrócił
tak. wracał? https://vm.tiktok.com/ZMF9sphT2/