Nie wiem jak te z dlutem, ale miałem do 4 UG Waryńskiego i po 20 ha zużyte do zera teraz kupiłem tańsze o ok 20 zł ze stali borowej zrobiły ten sam areał i zużycie niewielkie.
Dociazenie bo tu jest dość ciężka ziemia i żeby dobrze dociskało korzenie. Zawsze robiłem glebogryzarką najpierw i w to sądziłem, ale w tym roku nie było na to czasu i tak już późno na sadzenie, ale powinno być ok. Uprawiam truskawki już x lat zawsze mam +- hektar i robię tylko deser mam swoje stałe punkty, stałych klientów oraz odbiorców na cześć towaru więc konkurencja mi nie straszna za bardzo. Z ludźmi fakt jest coraz gorzej znaleźć chętnych do takiej roboty, ale dajemy radę jeszcze😊
No na grupie na fb już się trochę afera z tym zrobiła bo są tam też przedstawiciele ze szkółek to widzę że wzięli się na sposób i ogłaszają jako "hanojke" a szczegóły na priv
Nie chwal się za bardzo że sadzonkę szykujesz... Ale grzyba chyba nie do końca upilnowałeś Nie chwal się za bardzo że sadzonkę szykujesz... Ale grzyba chyba nie do końca upilnowałeś Nie chwal się za bardzo że sadzonkę szykujesz... Ale grzyba chyba nie do końca upilnowałeś
Ja ciagam tą włóke żeby wyrównać pole i trochę ograniczyć parowanie tym bardziej że tu piach akurat mam, a u nas w lubuskim woda na wagę złota. Odleży parę dni i pójdzie w to agregat uprawow-siewny.
Pierwsze rozwiązanie też nie jest dobre skrobaki są zbyt słabe i potrafią się zagiąć do góry, poza tym często się luzują i cofają na fasolce co też powoduje zaklejanie wału mimo małej wilgotności gleby.
Są w tym dachu normalnie wszystkie mocowania tak jak w oryginalnym, tylko nie chciało im się robić dziur w tapicerce normalnie trzeba sobie poszukać delikatnie mówiąc paluszkiem śrubokrętem przebić dziurkę i można wkrecać stare mocowania. Mam taki sam dach i wszystko pasuje.
Stary dobry Julius jeszcze się jakoś trzyma, ale raczej już ostatnie podrygi bo zapowiadają cały tydzień grubo ponad 30, nawet 38, a ostatni opad był 2 tygodnie temu i jest Sahara.