U mnie w okolicy jeden rolnik ekologiczny też sprzedawał mięso eko. Jechał do okolicznej ubojni, kupował półtusze i z tego robił wyroby. W rzeczywistości swoich świń nawet nie miał. A gospodarstwo miał z certyfikatem eko
Koledze pewnie chodziło o to że rolnik załatwia świadectwo, zawozi do ubojni a ten gość z którym się dogadał daje kasę do ręki i odbiera sobie sam w ubojni. Teoretycznie jest to zakazane gdyż mięso z takiego uboju rolnik może wykorzystać tylko na własne zapotrzebowanie
W sezonie 2023/24 dał po 10. kwietnia, już było sucho, nawóz czekał na deszcz a wegetacja trwała już od połowy lutego, tak więc myślę że jakiś spadek plonu był