Dzisiaj najedliśmy się strachu. Na sąsiednim polu zapaliło się ściernisko. I trochę owsa mi przysmaliło tylko. A wyglądało to strasznie i do tego "szybka reakcja" Ochotniczej Straży Pijackiej... szkoda gadać. Gdybyśmy Zetorem nie odorali to już by było po owsie.