Mam jeszcze jedno pytanie, takie z ciekawości. Ja mam małą obszarowo plantację truskawek, nawadnianą kroplą. Zdarza się, że myszy, czy inne "kunolisy" w poszukiwaniu wody przegryzają taśmę albo po prostu uszkodzi się mechanicznie, glebogryzarką, czy podczas cięcia po zbiorach. Generalnie dość często obchodzę plantację, więc widzę, że się lało, ze jest mokra plama, łatam przebicie złączką przelotową. Jak to wygląda jeśli ktoś ma załóżmy kilka ha? Nie jest chyba w stanie obejść wszystkiego za każdym razem jak podlewa, a z doświadczenia wiem, że taka dziurka na tasmie,to raz, że obniża ciśnienie, dwa, że jak parę godzin leci ciurkiem woda, to potem jest wręcz błoto na polu w tym miejscu. Poza tym z reguły podlewa się nocą, co za tym idzie możliwości obserwacyjne się jeszcze bardziej ograniczają. Ktoś się podzieli doświadczeniem? Może jakieś czujniki ciśnienia o których nie wiem, albo co innego?
Jestem bardzo ciekawy odpowiedzi. Pozdrawiam