mumio

Members
  • Ilość treści

    31
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

O mumio

  • Ranga
    Nowicjusz

Ostatnio na profilu byli

1853 wyświetleń profilu
  1. wojtal24 czytałeś od początku? napisałem, że przy pomiarach geodety wyszło mniej niż w KW pisałem droga powstawała gdzieś ok. 1958 i było logiczne wtedy, że trzeba było oddać kawałek swojej działki aby były przejazdy do innych domów we wsi, jednak uważam, że ślady w papierach powinny zostać, ok dziadek mógł wyrazić zgodę i oddać część działki, może coś w papierach jakaś jego zgoda jest, tego będę szukał dziwne, że w KW nadal widnieje powierzchnia całej działki (razem z drogą) mimo, że są słupki graniczne a KW jest z 1990 roku (może to na właścicielu ciąży aktualizacja KW i stanu powierzchni) nie wiem tylko kiedy i kto zakopał słupki graniczące bo w archiwum domowym nic nie ma, jak już pisałem w 2002 droga była pokrywana asfaltem i wtedy mogli zakopać słupki bez wiedzy właściciela - owszem droga mogła być wywłaszczona wcześniej i gmina nią już dysponować jednakże jeżeli doszło do jakiś zmian granic po stołem aby szybciej aby pominąć procedury po za długo to ktoś powinien za to odpowiedzieć no i odpowiadając oczywiście, że wystosuję wniosek do gminy i starostwa o wyjaśnienia w tej sprawie, pytam tylko tutaj czy ktoś miał podobną sytuację kwestia odszkodowania? wydaje mi się, że jak jakieś wywłaszczenie (zmiana granic bez wiedzy właściciela) zostało dokonane po cichu to jest to co innego niż legalne wywłaszczenie pod drogę gdzie strony są informowane pismami, mogą się wypowiedzieć itp.
  2. droga jak opowiadał dziadek to powstawała gdzieś ok. 1958 no niestety nikt punktów nie mierzył gps, przed wstąpieniem do UE nikt pola specjalnie nie mierzył do dopłat itp. owszem granice z sąsiadem były, nikt się nikogo nie czepiał i było uprawiane dodam tylko, że ok. 2002 roku droga była asfaltowana ale wtedy nikt żadnych pism nie dostał o pracach, może wtedy zakopali słupki graniczące, wcześniej droga była wyłożona typowym kamieniem
  3. znalazłem takie coś http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/24D67B71 oraz poniższe czyli jeżeli do 31/12/98 jakieś grunty zawłaszczyli i już były własnością gminy to do 31/12/05 można było składać wniosek o odszkodowanie? a jak ktoś nie wiedział o takim procederze to jego problem
  4. pytam, od tego jest forum czy ktoś miał podobną sytuację, mało ludzi dowiaduje się o takich rzeczach przez przypadek?
  5. Czy ktoś miał do czynienia z taką sytuacją, że zajęto mu kawałek działki przeznaczony na drogę publiczną? Przy pomiarach geodezyjnych (wg. słupków i zapisów) wyszło mi, że mamy o 28 arów mniej niż jest to podane w KW. No i w papierach nie doszukaliśmy się nic o rozgraniczeniu, po prostu są 4 słupki graniczne z tą drogą która była kiedyś kawałkiem naszej działki, rozgraniczenie i te słupki ktoś musiał wkopać. Czytałem trochę o tych odszkodowaniach i to się już pewnie przedawniło, jakieś było rozporządzenie do kiedy można zgłaszać roszczenia no ale jeżeli takie działanie było w dawnych latach (owszem inne przepisy itp. - ale chyba powinno coś takiego w archiwach być). No bo ilu ludzi tak się po latach dowiaduje, że faktycznie ma mniej gruntów niż podane w KW? Co rok ma ktoś sobie brać geodetę i mierzyć powierzchnie po słupkach?
  6. Gdzie i jak sprawdzić czy doszło do wywłaszczenia gruntu pod drogę gminną lub ustanowiono jakąś służebność? Księgi wieczyste? Jeżeli tam się nie znajdzie to wtedy jakie kroki podjąć? Czy gmina może zabrać część działki pod drogę publiczną bez zgodę właściciela (postępowanie, decyzje)? Droga łączy drogę wojewódzką i drogę powiatową, po drodze ma do niej dostęp 12 posesji. W 1995 roku w księgach wieczystych działka cioci była o powierzchni 90 arów, w 2001 roku gmina położyła asfalt na drodze która była wtedy wysypana klasycznym białym kamieniem, od 1995 nr ksiąg, powierzchnia nic się nie zmieniła tam coś będzie na ten temat? Teraz w 2020 roku okazuje się po pomiarach geodety z uprawnieniami, że działka oznaczona na zielono ma powierzchnie 80 arów, ciocia zapytała się geodety no i on mówi, że te 10 arów to poszło pod drogę i wtedy nikt na takie procedury nie zwracał uwagi, chcieli tanim kosztem i szybko to załatwić aby ten asfalt położyć. Sprawdziłem na geoportalu, zmierzyłem działkę i faktycznie wyszło mi 80 arów. Zmierzyłem też drogę jak na obrazku na odcinku gdzie przylega do mojej cioci (zielone) i ma 10 arów. Nawet jeżeli założymy 1 ar błędu to praktycznie wszystko się zgadza. Pytanie czy gmina mogła sobie wyznaczyć granice i wbić słupki graniczące bo takie na cioci działce są graniczącej z drogą. Sama droga ma swój nr ewidencyjny w różnych pismach jak przychodzą. Droga ma ok. 4,90m a razem z rowem szerokość po granicy (to nie są rowy tylko takie zbocza) prawie 9 m. Teraz jest ten okres właśnie kwarantanny i nie wiem jak się dowiedzieć o tej służebności, ciocia nic w domu nie ma aby się zgodziła na wywłaszczenie lub służebność. Czy może w 1995 geodeta się pomylił aż o 10 arów w pomiarach? Ktoś może miał podobną sytuację w tamtych latach? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że kiedyś tam ludzie jak się osiedlali to musieli mieć drogę i oczywiste jest, że dawali swój kawałek ziemi pod drogę, pytanie teraz jak to urzędowo jest załatwione (lub właśnie może nie jest) i gdzie zacząć poszukiwania czy to jest wywłaszczenie, służebność czy lewizna? No bo np. podatek od ziemi płaciło się od całości a nagle w pomiarach wyszło mniej.
  7. @amianzbr dzięki za podpowiedź bo tutaj Ci spece także mogą wziąć hajs za coś co mogę sam wykonać, ewentualnie poproszę ja właśnie chcę taki przekrój narysować jak niżej z podaną średnicą rury, poza tym wybrałem się z miarką na okoliczne rowy i na niektóre przepusty co były ostatnio zawalane i tam rury karbowane od 40 do max 60 cm, przywalone ziemią, a od strony zewnętrznej przysypania widać gruz, fragmenty starych słupów itp.
  8. rury na czym kładłeś, na ubitym piasku? całość usiadła jeszcze po czasie? nad rurę coś jeszcze zabezpieczałeś czy po prostu wszystko na niej usiadło i nie zarwała się? pod obciążeniem?
  9. ile Cię to kosztowało? musiałeś brać geodetę, projektanta? miałeś coś z góry narzucone jakie materiały czy organ przystał na Twoją propozycję? nie no rów na pewno musi być naniesiony na mapkach, jest tak szeroki na długości ok. 110 metrów po czym rozchodzi się na dwa mniejsze rowy które idą do drogi krajowej rura z tworzywa sztucznego boje się, że siądzie mocno w rowie po czasie, nie wiem jak się je układa, myślałem nad betonowymi przepustami o średnicy 60 cm bo jednak jak policzyłem to dobre 25 ton trzeba dać ziemi na wypełnienie takiego miejsca
  10. dużo papierów jak na takie coś (jak to w Polsce) na dziko się boję bo jak coś kiedyś wyjdzie to mogą karę za samowolę walnąć nawet jak wstawię tam rurę z prześwitem większym o 20-30 cm i będzie idealny przepływ, popytam w spółce w przyszłym tygodniu (o ile czynne będzie)
  11. Ten rów jest bardzo duży i szeroki na pawie 9 metrów na samej górze myślałem nad plastikową rurą, zabezpieczyć ją przed zgnieceniem przez ziemię do zawalenia (np. płytą betonową)
  12. Rów jest na mojej działce, nie jest w żaden sposób odznaczony, moja działka jest po prostu "przerwana" tym rowem. Druga sprawa, prawnie nie mam dojazdu na dalszą część działki po drugiej stronie rowu. Rury czy przepust betonowy musi mieć średnicę 60 cm. No a co z bokami, trzeba to jakoś wykończyć aby ziemia się nie osuwała? Pasowałoby mi wybrać jeden z tych dwóch wariantów albo jak nakaże organ który zezwoli na przepust. Tylko ja bym zrobił od swojej strony a sąsiad od swojej ale podejrzewam, że musiałby przekopać swoją część.
  13. Chciałbym zrobić przejazd przez rów melioracyjny (rów głęboki 2,5 m) na działkę. Jakie są procedury, do kogo najpierw to zgłosić? Ponosimy jakieś koszty zezwoleń bo rozumiem, że materiał na swój koszt, ewentualna koparka, ziemia i piasek zasypowy. Na zdjęciu żółta linia to granica, moja część pola jest na dole i jak widać sąsiad ma swój przejazd ale chyba nie jest on należycie starannie wykonany, nawet nie wiem jakiej średnicy tam rury są, czy są jakieś protokoły z zasypu. Nie mieszam się w to, nie chcę korzystać z jego pozwolenia na przejazd bo może mu czasem coś odwalić i zgodę wycofa a ja zostanę bez dojazdu. Natomiast jeżeli chciałbym wykonać należycie przejazd z odpowiednią średnicą rur, zasypem to podejrzewam, że jakiś organ nakazałby rozkopać i sąsiada przejazd bo zobaczy, że to jest po prostu amatorsko wykonane. Przy okazji pewnie organ nałożył by karę, grzywnę za zasyp rowu bez pozwolenia. Od razu mówię, że do mojego rowu nie wychodzą żadne rury drenarskie z pola, rury widać w rowie na stronie sąsiada. No i jak myślicie, lepiej "dołączyć" mój przejazd do przejazdu sąsiada czy zrobić sobie oddzielny na środku rowu?
  14. mumio

    Cebula

    Panowie jakie nakłady kosztów na siew dymki na 1 ha? Nasiona, wydajność, opłacalność plonu, kiedy sadzić? U mnie narazie 25 gr z VAT w skupie bo jeden rolnik przywiózł ale normalnie byłem w szoku jaka wyrosła, chyba dużo wody dostała, nie wiem kiedy sadził.
  15. Jak z cenami cebuli obieranej pójdzie w górę? Od miesiąca u mnie po 62 gr brutto?
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj