Soja wykoszona.
W tym roku miałem 2 odmiany. Violetta i Madlen.
Violetta na najsłabszej działce dała ok 1,5 t, jednak tam praktycznie nie zaobserwowałem brodawek na korzeniach. Poza tym ph na tej działce wynosi ok 5,5, Zachwaszczenie na tyle duże że musiałem doczyścić nasiona.
Violetta na najlepszej ziemi dała około 2,6 t/ha. Ph ok 6,3. Soja była wysiewana na tym polu po raz trzeci. Brodawek na korzeniach miała dużo, także przez całą wegetację była ciemnozielona. Tutaj herbicydy doglebowe ładnie trzymały, nie było koniecznośći poprawek. Nawożenia azotowego brak, tylko PKMgS
Madlen oddał ok 2,2 t/ha. Tutaj ph wynosiło ok 5,8. Soja siana po raz drugi na tej działce, brodawek na korzeniach nawet sporo jednak mniej niż u Violetty na najlepszej ziemi. Tutaj zastosowałem Fertil (C40 N12,5) w ilości 170 kg/ha. Miusiałem robić poprawki od jednoliściennych.
Wilgotność nasion od 12.2 do 14 %. Nie stosowałem desykacji ani azotu, tylko Fertil tam gdzie rósł Madlen. Nawożenie przedsiewne na ha: jesienią ok 3t wapno magnezowe, wiosną 200 kg Tarnogran PK + 100 kg Superfosfat prosty. Wszędzie zastosowałem też nawożenie dolistne. Dokładny plon będę znał po sprzedaży nasion.
Moim zdaniem największy wpływ na plon na symbioza z bakteriami, dokarmianie dolistne może tylko w niewielkim stopniu go zwiększyć. Tam gdzie występowały obficie brodawki rośliny były ciemnozielone, a także można było zauważyć więcej strąków, szczególnie na wierzchołku rośliny wisiały ich całe pęczki. Soja lepiej też znosiła suszę.
Jednak brodawki słabo zawiązują się przy ph gleby poniżej 6. Dlatego zaczynając uprawę soi należało by w pierwszej kolejności podnieś ph do poziomu powyżej 6, a następnie przez 2 kolejne lata siać soję.