Nie wiem jak wy,ale mój śp. dziadek i pewnie jak wielu waszych,postawił i wybudował gospodarstwo można powiedzieć od podstaw jeśli chodzi o budynki i o park maszynowy. I jakoś nikt wtedy dofinansowań żadnych nie dawał,a rozwijali się Ci którym nie była straszna ciężka praca,bo to ich spracowane ręce to wypracowały i nie musiały sięgać po jałomużną od Merkel.. Taka jest prawda,że oni nic bezinteresowanie nie robią.. Pracuje w Niemczech i to widać,że stoi szwab podpiera drabinę cały dzień i prowadzący żadnej uwagi,a Ty staniesz i odrazu problem Myśle,że wielu rolników wolałoby ceny gwarantujące normalny,umiarkowany rozwój bez tych wszystkich "wspomagaczy". Fakt,że jeśli są to należy korzystać,ale niektórzy poza nimi nic innego nie widzą,to jest przykre