Nie słyszał nawet dziś rano w magazynie Tydzień o tym rozmawiali .
Nie to jednak będzie głównym zagrożeniem dla naszego rolnictwa. Chodzi o napływ taniej żywności i surowców rolnych ze Stanów Zjednoczonych. Za oceanem masło kosztuje niespełna 5000 dolarów za tonę (18 tys. zł/t). Za europejskie masło trzeba zapłacić około 7000 euro/t, czyli niespełna 30 tys. zł/t. Jak widać różnica w cenie wynosi ponad 10 tys. zł na tonie. W przypadku sera jest nieco mniejsza – około 3000 zł/t. Które masło prędzej znajdzie nabywców i do jakiego poziomu będzie równać cena europejskiego tłuszczu? Czy to koniec produkcji masła w Europie? Jeszcze nie, bo Unia ma z Amerykanami ustalić kontyngenty na import produktów. Porozumienie nie obejmie wołowiny, drobiu i ryżu.
Jeśli to, co ustalono wejdzie w życie, to będzie to drugi cios w europejskie rolnictwo po porozumieniu z krajami Mercosur. Mamy więc kumulację – wołowina i drób przyjedzie z Brazylii i Argentyny, a wieprzowina i nabiał z USA. Bruksela w komunikacie podsumowującym porozumienie, wymienia z nazwy tylko kilka typów produktów. Wskazuje m.in. na europejskie samochody. Tak jak w przypadku handlu z Ameryką Południową, Unia przedłożyła interes przemysłu samochodowego nad interes rolników. Zgadnij Czytelniku, samochody, jakich europejskich marek sprzedają się za oceanem? Dla ułatwienia dodam, że ani włoskich ani francuskich aut tam nie uświadczysz.
https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/komenatrze-rolnikow/bruksela-oddaje-rynek-rolnicy-znow-przegrani-2538236?fbclid=IwY2xjawMyqJZleHRuA2FlbQIxMABicmlkETBvT05sbXc3WWh0MVRzMDlKAR5E7aAZTLwb5oV2OYsvy50q1a01lURdMWC17asYG
mam klienta w Warszawie cotydzien wysyła do Kanady kontener masła (ok 32zl/kg) i sera ok 28zl