No bo po co? Będę stał, czekał aż ministranci przyjdą, żeby ich nie wpuścić, później na niego czekać? No po co? Łatwiej zamknąć i święty spokój. Zresztą on to wie bo byłem u niego niedawno w celach urzędowych.
jak jesteś nie wierzący to w jakich celach urzędowych ?