W tym roku podchodzę do nawożenie kukurydzy trochę w inny sposób.
Mam pole, 5 ha, które ponownie będzie obsiane kukurydzą, pole nieorane od 2017 r, po zbiorze poszła gnojowica ok 20-25 m3, talerzówka i pod koniec listopada głębosz.
Wykonałem sobie podsiewacz nawozu do głębosza, którym wprowadziłem nawóz 4-20-24 na głębokość 35-40 cm, było to pod koniec listopada. Rozstaw łap to 50 cm, pole głęboszowane ze skosa "na szagę" do kierunku siewu. Zostawiona kontrolka na kilku przejazdach. Podsiew właśnie w listopadzie, po to aby nawóz się rozłożył, rozpuścił, został wchłonięty w profil glebowy nawet na większą głębokość (kukurydza go i tak sięgnie) aby zasolenie gleby było jak najmniejsze i jak najmniej szkodziło rośliną.
Następnie w styczniu 250 kg rzutowo KaliPower z Chemirolu. I teraz wiosną pójdzie ok 25m3 gnojowicy świńskiej oraz 100 kg w podsiewacz Ultry 8. Na tym kończę nawożenie na swoim poligonie doświadczalnym.
W galerii mam zdjęcie kukurydzy Pioneera 8400, która azot dostał tylko z gnojowicy i byłem z plonu zadowolony.