u mnie aktualnie żadna sztuka nie potrzebuje poskromu. Wszystkie krowy i jałówki które mam to tak jakoś są spokojne może przez to, że zbyt mocno sie nimi troszczę buziaczki głaskanie po głowie itp. oswojone mam wszystko w oborze
edit jedna która była kupiona w tamtym roku jest wariatką że nawet w 4 nei dało się jej wydoić trzeba było dać trochęzastrzyku na spanie i oxytocyny
jak będzie teraz to nie wiem lada moment ma się cielić