Witam Panowie mam mały problem przy turze
Ostatnio rozrzucając turem cały dzień zauważyłem, że jak mi się olej rozgrzeje (znaczy trochę popracuje) to mi tur zaczyna wolniej podnosić. Przeciwwagę z tyłu podnosi mi na wolnych obrotach bez zająknięcia a tur startuje powoli - trzeba przygazować, po czym podnosi kawałek szarpnie (jakby zawór otworzył - ale nie słychać stuknięcia i tył nie reaguje) i dalej podnosi - i tak powoli...
Pompa nowa, oringów przy talerzu nie ruszałem - ale jakby to one to i tuz by miał problemy. Przychodzi mi do głowy jakaś nieszczelność na wyjściu z rozdzielacza do plecaka - dobrze myślę?
Problem jest na obydwu wyjściach. Sam rozdzielacz nie wiem w jakim jest stanie, tura trzyma załadowanego obornikiem nawet całą dobę, więc wydaje się być w porządku.
Niedługo będę wymieniał wałek II więc talerz pompy muszę zdjąć - dobrze myślę? czy w okolicy pompy szukać jakiśch powodów problemu hydrauliki?