Tak się generalnie tłumaczą ludzie, którym się "nie udało" w życiu. Usprawiedliwiają się, że nie chcą być pazerni a prawda jest taka, że po prostu nie potrafią albo nie chcą niczego osiągnąć. Albo jeszcze takie gadanie, że "ja mam mało, bo chciwi ludzie wszystko zagarnęli i nic już nie zostało". Skoro ty nic nie masz, to znaczy, że byłeś za mało przedsiębiorczy i za mało zaangażowany w swój własny sukces.
Można dobrze zarabiać i nie trzeba całe życie tyrać po nocach aby to osiągnąć. W wielu przypadkach co prawda trzeba się poświęcić, bo trzeba przyłożyć na początku mnóstwo swojej własnej pracy aby w ogóle ruszyć z miejsca ale jak się myśli to po pewnym czasie pracy własnej może być dużo mniej a biznes będzie się dalej rozwijał.
Wspomniałeś, że 5 tysięcy wystarczy na godne życie. Jesteś tego pewien? W dniu dzisiejszym ja na etacie zarabiam 4, mam już własną rodzinę i powiem ci, że za te pieniądze żyje się naprawdę bardzo, bardzo skromnie, trzeba sobie wiele odmawiać, a co to za życie, jeżeli ciągle trzeba sobie czegoś odmawiać? Życie trzeba przeżyć a nie przepracować i oszczędnie przesiedzieć. Całe życie się martwić, czy na wszystko starczy. Jak się samochód rozkraczy to już trzeba dzwonić do bociana, bo nie ma za co naprawić. Prezenty dzieciakom na święta - pożyczka, wizyta prywatna z poważną chorobą u specjalisty - pożyczka. Głupią kostkę położyć na podwórku, żeby nie brodzić już w błocie to kredyt na 10 lat trzeba brać. I ciągłe przeliczanie każdej złotówki w biedrze i zastanawianie się, czy kupić prawdziwe masło czy ciągle żreć margaryne z oleju palmowego bo taniej a tak samo wygląda. I przykładów można mnożyć mnóstwo, które udowadniają, że jednak warto zarabiać trochę więcej niż na podstawowe potrzeby. Jeżeli kogoś kręci takie życie - jego sprawa. Ja oczekuję czegoś więcej i dlatego pracuję, dla niektórych głupio to zabrzmi, ale taki miwigos to właśnie wzór do naśladowania a nie obiekt do napiętnowania. Ale niech każdy sam sobie odpowie na pytanie, czy woli być nieudacznikiem życiowym, który pluje jadem na ludzi, którzy zapracowali na to co mają czy może jednak chce czegoś więcej od życia i weźmie się za prawdziwą robotę, bo kluczem do sukcesu jest po prostu odpowiednie nastawienie mentalne i nie ma tutaj znaczenia wysokość spadku po rodzicach.