Miałem taka sama sytuację z takimi którzy chcieli kilka ha sprzedać. Najpierw po 60 tys, potem "jakby pan dołozył 30 tys to będzie dobrze" a na kolejnym spotkaniu już po 80 tys bo " wie pan, ziemia ostro drożeje no i inflacja duża a wie pan że taniej nie będzie. No i sąsiad zapłacił po tyle" Sąsiad zapłacił po tyle ale za działkę 1,2 ha która mu dzieliła dwa kawałki po 3 ha a to wszystko z dostępem do głównej drogi. Pogoniłem dziadów. Niech trzeci rok to próbują sprzedać.