A czemu ja mam szukać potwierdzenia twoich tez, nie wiadomo gdzie? Jesli coś twierdzisz, to domniemuje, ze jako człowiek poważny, normalny i myślący będziesz w stanie swe twierdzenia obronić.
Poległeś kolego na pierwszym pytaniu o szczegóły. Opowiadasz bajki i bzdury których nie umiesz uzasadnić a najgorsze że sam nie zadałeś sobie trudu żeby zrozumieć jak to działa. Dla takich jak ty mam jedną radę - jak ci tak źle to zajmij się czymś innym.