dzisiaj przepedzalem krowy z pastwiska do obory i jedna normalnie szła i strzyknelo jej w nodze wydaje mi się ze u dołu nad racica, odrazu zaczęła utykac przyszła do obory i juz słabo przynosiła ciężar na ta nogę, trochę zjadła wydoilem i się położyła, to dałem jej odpocząć, później przyszedłem to sama wstala ale dalej widać ze ja bardzo boli, noga nie jest nigdzie supchnieta dokładnie sprawdziłem, oblozylem jej lodem nad racica, kiedy ja dotykam tam to zabiera nogę, co o tym sądzicie co mogła zrobić? jakby bylo zlamane torach ej by była opuchlizna no nie? dwa tygodnie temu jalowka zlamala nogę w biodrze to było widać opuchlizne no i nie wstala, ta wstaje dobrze tylko ze ja boli.