U mnie do 3 metrowego trzybelkowca jest 220 KM i wcale szału nie robi.
Ponad 12km/h nie idzie go rozpędzić jak robie na 25 - 27cm.
Także średnio mi sie chce wierzyć w to co autor pisze
Overum da rade w każdych warunkach.
Jedne z najlepszych pługów !
Orałem takimi kilka lat i nawet z ciągnikiem 220 KM nic sie nie działo. Pług PRAWIE IDEALNY
Nie musisz mi tłumaczyć bo też mam suszarnie i też Pedrotti.
Ja kukurydze grzeje na 130 - 140 stopni i 12 ton w 6 godzin już z wystudzeniem jest gotowe.
Czy na pewno wiesz co piszesz ??
Jest dokładnie odwrotnie jak uważasz.
Miałem obsługowe w talerzówce która robiła 50ha rocznie i po 4 sezonach zaczęły odpadać talerze.
Smarowałem co 10 - 15ha.
Obecnie mam bezobsługowe które przerobiły już ponad 1000ha i żadnego problemu !
W obsługowych masz dużo gorsze uszczelnienia i ZAWSZE dostanie sie do nich pył i kurz który tworzy idealną pastę ścierną wraz ze smarem.
Nie wprowadzaj innych w błąd.
Pozdrawiam.
Tak. Użytkowałem go chyba przez 6lat bez większych problemów i to moje zdjęcie.
Ciągnik był zadbany i w bardzo dobrej kondycji jak na swoje lata.
Kupiony prosto z lawety - brudny i nie szykowany.
NH miał więcej mocy niż JD bo na hamowni pokazał blisko 200 KM - był po chipie.
Opony ten sam rozmiar i zużycie, jedynie różnica w marce trelleborg a michelin w JD.
NH miał obciążnik na przodzie 960kg a JD 650 więc waga pewnie podobna.
NH nie ważyłem bo dopiero od roku mam wage samochodową i nie będe strzelał liczbami z kosmosu ale na pewno nie było to 5,9t
Waga 6175R bez obciążnika to 8 - 8,3t. Zależy czy w baku pełno czy susza.
Porównanie jak najbardziej miarodajne Panowie.
Wcześniej miałem TM 165 przez 6lat a teraz JD 6175 R już 2 lata i mam dobre porównanie bo większość maszyn została ta sama.
JD bije na głowe NH w kwestii uciągu na kołach. Niuch nie ma nawet polotu. W bronie wirnikowej z siewnikiem jeżdżę 3-4km / h szybciej niż wcześniej TM.
W talerzówce 5metrów jeszcze większa różnica.
Nawet przy wciąganiu patelni pełnej wapna (ponad 30 ton ładunku) JD kopał się ale wciągał na pole a NH stawał w miejscu.
Tyle w temacie i dla wyjaśnienia tych co gdzieś tam coś słyszeli.
Guzik prawda.
Nie czekaj aż całkiem się rozkraczą tylko od razu jak zauważysz to zwiąż bandażem czy gumką i wedle mojej praktyki 80 % takich przypadków jest do odratowania.
Po jednej nocy ze związanymi nogami chodzą już normalnie !
Dodaj do paszy np. Mycosan z Sano jakieś 12-15zł do tony a też w dużym stopniu pomagało.
Mykotoksyn nie widzisz ale są.