Byłem. z zewnątrz w miare ale podsiewacz do roboty, dużo zebatek pocykanych spawarka, po odpaleniu i zapuszczeniu maszyny wali jak w maszyny w stoczni. Słowa sprzedającego kupiłem i to co konieczne na szybko zrobiłem żeby żniwa oblecieć i do ludzi. Na podwórku stoi stary nh który zobie zostawiają bo od dawna już o niego dbają i szkoda go. Nie warto chyba głowy sobie zawracać.