Ciągniki Case Farmall A należy omijać szerokim łukiem, od samego początku były problemy, wyskakujący rewers, zgrzyty, wycieki oleju no i jak się okazało najpoważniejsza usterka dziwne dzięki wydobywające się z pod kabiny podczas jazdy z obciążeniem- klekot, drżenie, brzęczenie. Wraz z wzrastającą liczbą przepracowanych motogodzin hałas nasila się. Case był trzykrotnie w serwisie po około miesiącu i nie znaleziono przyczyny, słuchanie radia w czasie pracy odpada. Teraz po raz czwarty ciągnik pojechał do serwisu niecałe 200mtg, stoi tam już 3,5 miesiąca wymienione wszystkie bebechy w przekładni, sprzęgło, a jak rzępoliło tak rzępoli. Już w styczniu niby przyznano przekładnię do wymiany, jest koniec lutego a traktora jak nie było tak nie ma. Ciągłe ściemy słyszę przez telefon. Naprawa oczywiście gwarancyjna bo od samego początku zgłaszałem problem i nieskuteczne naprawy, ale jeśli chodzi o szybkość naprawy to serwis Cnh przekroczył wszelkie granice. Prosty mechaniczny ciągnik i nawet ludziom z Płocka- centrali łapy opadły. W katalogach wypisują takie bzdury; zadowolenie, dbałość o zyski klienta, węgiel w piwnicy kiełkuje jak się to czyta, kup ciągnik a później spie.....j. Turecki bubel i koniec uważajcie!!!