Co widzimy na zdjęciu Pronar 82a + T-25?
Niezastąpiony duet w akcji! Widzimy potężnego **Pronara 82a**, polską wersję legendarnego MTZ-82, którego korzenie sięgają lat 70. Ten niebieski koń pociągowy, z zamontowanym turem i chwytakiem do balotów, prezentuje się w pełnej gotowości do prac z sianokiszonką. Pod maską drzemie pancerny, czterocylindrowy silnik D-243 o mocy około 80-82 KM i pojemności blisko 4,75 litra, który to bez zająknięcia pociągnie każdą maszynę. Jego wartość rynkowa to prawdziwa petarda – za zadbany egzemplarz z ładowaczem, jak ten na zdjęciu, trzeba wyłożyć od 35 do nawet 55 tysięcy złotych! Obok niego dumnie stoi klasyka rolniczej prostoty: czerwony **Vladimirec T-25**. Ten dwucylindrowy maluch, napędzany oszczędnym silnikiem D-21 o mocy około 25 KM, produkowany od lat 60. XX wieku, to legenda małych gospodarstw. Idealny do lekkich prac, transportu czy jako ciągnik pomocniczy, wciąż cieszy się uznaniem. Za taki okaz, z charakterystycznymi żółtymi felgami i w dobrym stanie, handlarz zawoła od 18 do 30 tysięcy złotych. Obie maszyny, stojące na zielonym pastwisku obok świeżo owiniętych balotów, to kwintesencja niezawodności i twardej pracy w polskiej wsi. Mają swoje lata, ale wciąż trzymają cenę i dają radę – najlepsza recenzja sprzętu.
-
2

Rekomendowane komentarze
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się