Skocz do zawartości

Brona talerzowa



Listopadowy nieoczekiwany nabytek
  • Like 2



Rekomendowane komentarze

O ile jest fazie dobudować 😉


krzychu121 napisał:

1 godzinę temu, danielhaker napisał:

Czyli rozwalić wszystko zostawiając 4 ściany 😀

Zgadza się. Zostaje to z czym najdłużej babrania. 

Nie wierzę że nie można tymczasowo na miesiąc czy dwa zrobić jakąś dojarnie obok obory czy innego garażu a krowy wypuścić na pastwisko. Chyba że ktoś musi gnać 2 km na łąkę krowy to innej możliwości nie ma jak budować nowe ale serio jak patrzę jak niektórzy się męczą to aż szkoda patrzeć. Na nowe maszyny które robią po kilka godzin rocznie nie szkoda wywalać gruby hajs a na codzienne miejsce pracy gdzie jest się dwa razy dziennie szkoda kasy i lepiej tracic zdrowie. I to już od niektórych się słyszy po kilkanaście lat że a bo niedługo kończę z krowami i do tej pory się męczą. Albo że niedługo będzie modernizacja obory a za jakis czas patrzę stoi nowa prasa za 150 tys która robi parę dni w roku a do obory wszystko taczkami trzeba zawieść i taczkami wywieźć. Nie to że mnie to boli ale ciężko przesłuchać jak to niektórzy narzekają jak ciężko przy krowach jak się nie ma nowej obory. Ale zamiast obory stawia się na prase rozrzutnik czy inna zbędna maszynę. Ale ważne żeby somsiad widział i inni na okolicy a do obory nikt nie zagląda. Albo namawianie na paszowoz bo to ,,wygoda'' . Nie ważne że wszystko taczka trzeba zrobić ważne że widać że stoi na podwórku paszowoz

łatwo się mówi. Jak się zacznie grzebać to zejdzie cała wiosna i lato nie mówiąc już o tym , że i tak w trakcie dojdzie się do wniosku, że trzeba było stawiać nowe. Koszt wyciągnięcia ścian to kropla w porównaniu do konstrukcji dachu , posadzki i wyposażenia.

  • Like 2
2 godziny temu, krzychu121 napisał:

Zgadza się. Zostaje to z czym najdłużej babrania. 

Nie wierzę że nie można tymczasowo na miesiąc czy dwa zrobić jakąś dojarnie obok obory czy innego garażu a krowy wypuścić na pastwisko. Chyba że ktoś musi gnać 2 km na łąkę krowy to innej możliwości nie ma jak budować nowe ale serio jak patrzę jak niektórzy się męczą to aż szkoda patrzeć. Na nowe maszyny które robią po kilka godzin rocznie nie szkoda wywalać gruby hajs a na codzienne miejsce pracy gdzie jest się dwa razy dziennie szkoda kasy i lepiej tracic zdrowie. I to już od niektórych się słyszy po kilkanaście lat że a bo niedługo kończę z krowami i do tej pory się męczą. Albo że niedługo będzie modernizacja obory a za jakis czas patrzę stoi nowa prasa za 150 tys która robi parę dni w roku a do obory wszystko taczkami trzeba zawieść i taczkami wywieźć. Nie to że mnie to boli ale ciężko przesłuchać jak to niektórzy narzekają jak ciężko przy krowach jak się nie ma nowej obory. Ale zamiast obory stawia się na prase rozrzutnik czy inna zbędna maszynę. Ale ważne żeby somsiad widział i inni na okolicy a do obory nikt nie zagląda. Albo namawianie na paszowoz bo to ,,wygoda'' . Nie ważne że wszystko taczka trzeba zrobić ważne że widać że stoi na podwórku paszowoz

Tak, wystarczy chcieć i trochę pomyśleć ale niektórzy to tylko narzekać i stękać jacy zapracowani a na forum wszędzie ich widać. Jeden mnie rozwalił jak nie miał czasu wniosku na suszowe złożyć bo ma inną robotę a na forum to jeden z najaktywniejszych użytkowników. Ja jak nie mam czasu to internet i tydzień mi nie potrzebny.

2 godziny temu, krzychu121 napisał:

Zgadza się. Zostaje to z czym najdłużej babrania. 

Nie wierzę że nie można tymczasowo na miesiąc czy dwa zrobić jakąś dojarnie obok obory czy innego garażu a krowy wypuścić na pastwisko. Chyba że ktoś musi gnać 2 km na łąkę krowy to innej możliwości nie ma jak budować nowe ale serio jak patrzę jak niektórzy się męczą to aż szkoda patrzeć. Na nowe maszyny które robią po kilka godzin rocznie nie szkoda wywalać gruby hajs a na codzienne miejsce pracy gdzie jest się dwa razy dziennie szkoda kasy i lepiej tracic zdrowie. I to już od niektórych się słyszy po kilkanaście lat że a bo niedługo kończę z krowami i do tej pory się męczą. Albo że niedługo będzie modernizacja obory a za jakis czas patrzę stoi nowa prasa za 150 tys która robi parę dni w roku a do obory wszystko taczkami trzeba zawieść i taczkami wywieźć. Nie to że mnie to boli ale ciężko przesłuchać jak to niektórzy narzekają jak ciężko przy krowach jak się nie ma nowej obory. Ale zamiast obory stawia się na prase rozrzutnik czy inna zbędna maszynę. Ale ważne żeby somsiad widział i inni na okolicy a do obory nikt nie zagląda. Albo namawianie na paszowoz bo to ,,wygoda'' . Nie ważne że wszystko taczka trzeba zrobić ważne że widać że stoi na podwórku paszowoz

Tak, wystarczy chcieć i trochę pomyśleć ale niektórzy to tylko narzekać i stękać jacy zapracowani a na forum wszędzie ich widać. Jeden mnie rozwalił jak nie miał czasu wniosku na suszowe złożyć bo ma inną robotę a na forum to jeden z najaktywniejszych użytkowników. Ja jak nie mam czasu to internet i tydzień mi nie potrzebny.

  • Like 3
2 godziny temu, Sylwekx25 napisał:

O ile jest fazie dobudować 😉

 

łatwo się mówi. Jak się zacznie grzebać to zejdzie cała wiosna i lato nie mówiąc już o tym , że i tak w trakcie dojdzie się do wniosku, że trzeba było stawiać nowe. Koszt wyciągnięcia ścian to kropla w porównaniu do konstrukcji dachu , posadzki i wyposażenia.

 

To lepiej twoim zdaniem napisac tak jak ty i dalej się zarzynać? Przecież od gadania jak ciężko nic się nie polepszy. Albo może większość osób przeraża wizja że trzeba będzie przy takiej budowie trochę porobić i mieć więcej na głowie. Jak ktoś się boi to faktycznie niech wynajmie Szczukę i tylko plan niech mu da i zapłaci X5 tyle co by samemu go wyszlo zrobić ale wtedy głowa spokojna. 

 

  • Like 1

Czy powiedziałem, że się zarzynam? Tylko nie wyobrażam sobie takiej roboty robić we własnym zakresie od wiosny do jesieni jeśli wtedy trzeba robić w polach i na łąkach żeby to bydło miało co żreć. No chyba, że ktoś ma młodych rodziców w pełni sił a może jeszcze i dziadków całkiem sprawnych to se może grzebać z jakimś tam pomagierem. Co nie zmienia faktu , że i tak jest to niewarte skórki za wyprawkę.

Otóż to. Trzeba spojrzeć na sprawę trzeźwo czy się idzie w rozwój czy się zwija i tyle. Wiadomo zdarzają się różne przypadki ale tego to nikt nie przewidzi. @Sylwekx25To ile tych hektarów obrabiasz że od wiosny do jesieni nie ma na nic czasu? Jak wolisz bawić się w polu i na łąkach to bierzesz lokalnych majstrów i niech oni działają a jak znasz się na budowie to ty bierzesz pomocników i działasz a na łąki wynajmujesz np prasoowijarke i na zrobieniu usługowo 200-300 belek czy ile tam zbierasz byś napewno nie zbankrutował. Wiadomo trzeba by było trochę zainwestować ale za darmo nic nie ma. Jacyś majstrzy w 2 miechy na luzie by taka prosta przeróbkę ogarnęli. Nawet z tym terminem to przesadziłem i to sporo. Ale niech będzie te 45 dni roboczych po tys zł dniówki to wyszło by 45 tys do zapłacenia chociaż uważam że uwinęli by się dużo szybciej w 3 osoby 

Ponad 50 ha w 4 wioskach i już nie powiem ilu działkach. U mnie na okolicy nie ma prasoowijarek to nie Podlasie, że co chałupa to bydło, tutaj każdy kto ma bydło to swoim sprzętem działa. Ale wracając do tematu ja NIE narzekam na swoją robotę przy bydle. Jeśli to ważne to krowy wejdą na stodołę plus będzie dobudowane do niej. Obory nawet nie ruszam bo tylko sobie narobię roboty a i tak wiele tam już nie poprawię. Mój post od którego zaczęła się rozmowa dotyczył czasu który trzeba na taką przeróbkę robiąc samemu , tego w miesiąc nie ogarniesz to kupa roboty, łatwo się mówi i myśli ale jak zacznie się robić to wtedy wychodzi ogrom roboty , a w polach trzeba ogarnąć siewy , przygotowanie pola pod kukurydzę i jej siew , nawozy , ooryski , później wejdą trawy , a przecież codziennie krowy trzeba ogarnąć a obsługa w "polowych" warunkach na czas gdy były by pozbawione obory też wymaga więcej czasu.

10 godzin temu, krzychu121 napisał:

Bercik nie przesadzaj że za 100 -150 tys własnymi siłami i  z jakąś pomoca oczywiście odpłatna nie idzie zmodernizowac obory. Zdjąć dach. Rozwalić strop. Zalać wieniec. Podnieść się pustak czy dwa i zalać kolejny wieniec i zakładać dach. Po co lac znowu strop i pchać się w koszta. Jeśli nie ma możliwości rozsądnego rozmieszczenia stanowisk i korytarza w starym budynku to zalać nowa posadzkę z rozmieszczeniem stanowisk,wyciągu i korytarza i gotowe. Chyba że chce się wziąć Szczukę albo ladzinskiego to i milion nie starczy . Wszystko kwestia chęci i rozwiązań. 

A to nie u mnie.. 🤔 W moim przypadku jedynie co może ułatwić pracę to ładowarka przegubowa.. Budynki są stare i dosyć wąskie 

1 godzinę temu, pedro2 napisał:

To stawiać nowe jak tak. Ale pewnie nowe to za drogo i tak wkoło macieju.

Znajomy od kilkunastu lat tak stęka, że wąska obora, półtora metra korytarza i lata z taczką bo się nie opłaca dobudować drugie tyle z korytarzem 4m, bo za niewiele więcej postawi nową. No i lata i dalej będzie latał... 

Postawic zawsze coś można a jak zdrowie się pogorszy lub inną sytuacja życiowa to chcąc nie chcąc trzeba będzie zrezygnować z krów /bydła i wtedy będzie puste stało 


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v